Jak brzmieć pewnie po angielsku

with Brak komentarzy

jak mowic pewnie i swobodnie po angielsku

Zastanawiałyście się kiedyś jak brzmieć jak Native? Jak mówić z brytyjskim akcentem? A może jak mówić z pewnością siebie?

Szczerze, nie pamiętam żebym miała takie założenia czy pragnienia w początkach własnej nauki. Jednak ostatnimi czasy częściej docierają do mnie podobne pytania. Zwykle są to pytania o wskazówki jak upodobnić swój akcent i sposób mówienia do tego jak mówią Native Speakers.

 

Skąd się bierze pewność siebie w angielskim

W pewnym sensie rozumiem chęć osiągnięcia możliwie najwyższego poziomu zaawansowania. Poniekąd pewność siebie w mówieniu po angielsku wiąże się z poziomem umiejętności. Tylko czy to rzeczywiście kwestia brzmienia? Według mnie nie jest to jedyny czynnik. Na poziom umiejętności i zaawansowania językowego składa się przynajmniej kilka elementów. Wymowa to tylko jeden z nich. Ktoś mógłby powiedzieć, że najbardziej dostrzegalny. Niezupełnie. Rodzimy użytkownik języka wyłapuje ogrom niuansów, które mniej wprawionej osobie mogą zupełnie umknąć.

 

Przypuszczam, że to na czym tak naprawdę większości osób zależy do poczucie swobody i pewności siebie w posługiwaniu się angielskim.

 

W mówieniu, obok wymowy, wymieniłabym jako ważny zasób słownictwa. To iloma i jakimi słowami się posługujemy ma znaczenie.

Pamiętam, że w latach szkolnych mówiono mi, że najlepszym sposobem na poszerzenie zasobu słownictwa jest czytanie. A Ty, ile czytasz?
Właściwie nieważne ile. To pytanie retoryczne. Niezależnie od tego ile rocznie czytasz książek, to nieustannie czytasz między wierszami.

 

Nastawienie na odbiór

Większość osób potrafi bez trudu określić intencję rozmówcy, nawet w gąszczu sprzecznych komunikatów i pomimo życzliwych słownych zapewnień wiadomo czy się przekaz zgada czy nie zgadza. Podobnie jak intencje większość osób potrafi wyczuć pewność siebie rozmówcy. Ale. Interpretacja sygnałów w zakresie pewności siebie jest podatna na zakłócenia.

 

Interpretacja

Choć pewność siebie w komunikacji może zależeć od brzmienia, to niekoniecznie zależy od wymowy.
W komunikacji można dostrzec różne style wypowiedzi. Style można podzielić według rozmaitych kryteriów. Tu chciałabym się zatrzymać na chwilę przy stylach w zależności od ról społecznych.

Badania socjolingwistyczne przeprowadzone głównie w środowisku biznesowym przedstawiają ciekawą korelację między postrzeganą pewność siebie a stylem wypowiedzi w zależności od płci kulturowej nadawcy.

Brakuje mi trochę angielskich określeń male i female, dlatego choć może trochę drętwo, użyję określenia osoba płci męskiej i żeńskiej. Głównie dlatego, że ten proces zaczyna się w dzieciństwie i jest dostrzegalny w dorosłości, więc od dzieci po kobiety i mężczyzn.

 

Od najmłodszych lat te same cechy w wypowiedziach są postrzegane bardzo różnie w zależności od płci osoby mówiącej. To to słynne brzmienie “like a boss” or “bossy”. Bardzo podobne słowa, ale różnie nacechowane.

 

Zasadniczo wyrazowi „boss” odpowiada poniższe znaczenie,

 

ale w wolnym tłumaczeniu (jedynie oddając sens słowa) boss oznacza przewodzić, przejawiać cechy przywódcze a bossy oznacza panoszyć się.

Dla przykładu i zobrazowania zagadnienia przypomnę kampanię zainicjowaną przez kilka high profile pań.

 

 

 

 

Dowolność oceny

Za mówienie w identyczny sposób dzieci w zależności od płci są chwalone lub ganione. Z czasem się odpowiednio dostosowują i tak już im zostaje.

Sytuacje i badania przywoływane w artykule Harvard Business Review obrazują jak w profesjonalnych sytuacjach biznesowych, na naradach i spotkaniach dotyczących awansów, kobiety są pomijane ze względu na domniemany brak pewności siebie płynący z różnic w stylach wypowiedzi. Ciekawe, prawda?

 

Może to daleko idące nawiązanie. Może się doszukuję związków gdzieś gdzie ich nie ma. A może się asekuruję, pomimo jednoznacznych wyników, żeby nie brzmieć zbyt stanowczo?

 

Jak warto brzmieć

Im bardziej się zastanawiam nad chęcią brzmienia w określony sposób, tym bardziej się zastanawiam czy na wymowie i akcencie warto się aż tak skupiać. A może warto byłoby zastanowić się nad tym w jaki sposób mówimy. Bo o ile w swoim rodzimym języku możemy już mieć pewien nabyty i utrwalony styl wynikający z socjalizacji, to ucząc się kolejnego języka można postarać się tego schematu nie powielać. Mając świadomość różnic w stylach i ich odbiorze można już na etapie nauki pracować nad konstuowaniem wypowiedzi w taki sposób, aby wyrażać się jasno i z pewnością siebie. Na dodatek tak, aby odbiorca nie miał wątpliwości jak to odczytać.

 

Nie zrozummy się opacznie. Nie sugeruję bagatelizowania wymowy i brzmienia. Rozważam podłoże tego pragnienia.

W razie potrzeby zachęcam do poznania sposobów na podnoszenie pewności siebie, zwłaszcza w nauce języka.

 

Bardzo chętnie poznam Wasze powody i przemyślenia w tym temacie.