Ilościowe przyczyny trudności z articles – a/an

with Brak komentarzy

jak łatwo się nauczyć angielskie articles a/an

 

Poprzednio opisałam w możliwie najprostszy sposób zasady stosowania angielskich przedimków, czyli articles a/an i the.

Jeszcze słów kilka o articules, czyli część druga notatki tym razem skupiając uwagę na ilości i liczebności.

 

część pierwsza – ogólne zasady

 

Celowo przedstawiam a/an i the  w oddzielnych częściach, bo z obserwacji i wieloletniego doświadczenia wynika, że to w dużej mierze pomieszanie policzalnych i niepoliczalnych rzeczowników, czyli fizycznych namacalnych (foremnych i nieforemnych) i abstrakcyjnych (trudno uchwytnych) rzeczy i elementów rzeczywistości sprawia zamieszanie.

 

Jednostki czasu, dystansu, wagi

 

Jeśli a/an pojawia się przed kasą lub czasem to zwykle sugeruje one

 

  • a/an w takim wypadku oznacza 1 – słownie “jeden/jedna/jedno”

£1 = a pound = one pound = jeden funt     $1,000,000 = a million dollars = one million dollars = jeden milion dolarów

Na tej samej zasadzie an hour, a kilometer, a kilogram, a gram

ale

 

Jeśli spotkasz się z wyrażeniem £100 a week, tutaj “a” nie jest wymienne z “jeden”.

W takim wypadku “a” odnosi się do “week” i oznacza £100 per one week, czyli kwotę za tydzień/opłatę za tydzień/ koszt przypadający na tydzień.

 

Niby to samo, ale nie do końca i warto dostrzec różnicę w zastosowaniu.

 

Użycie a z a little/ a few

 

Kolejnym przypadkiem kłopotliwego zastosowania “a” jest zastosowanie go przy wyrażaniu małej ilości/liczebności:

 

a little/ little  a few/ few

 

  • a little / little jest stosowane z niepoliczalnymi rzeczownikami 

np. płyny (woda/wino/piwo itp.), mąka, sól, cukier, olej, krem itd.

One są niepoliczalne ze względu na swoją formę, konsystencję.

Wiem, zaraz pomyślisz “ale przecież je się da policzyć” – no, tak, ale tylko jeśli zastosuje się pojemnik lub określoną jednostkę np. szklanka wody, lampka wina, kufel piwa, szklanka/kilogram cukru, ziarnko/szczypta/5g soli, łyżka oleju, słoiczek/tubka kremu itd.

Te substancje same w sobie nie są policzalne dopóki nie nadamy im formy czy opakowania. Jasne?

 

W powyższej konstrukcji “a” wskazuje na trochę, brak “a” natomiast sugeruje “prawie wcale”.

 

  • a few/ few

Z zasady a few i few są stosowane w taki sam sposób jak wyżej z tą różnicą, że występują przy rzeczownikach mnogich np. people, czyli ludzie.

 

O tyle dobrze się składa, że ten przykład jest taki jak w polskim

a person/ a human – people

osoba/człowiek – ludzie

a few people – kilku ludzi

few people – niewielu ludzi

 

Podsumowując

a/an może znaczyć jeden/jedna/jedno w zastępstwie liczebnika

a little/ little to mała/ niewielka ilość

a few/ few  to mała/ niewielka liczba

 

 

Bardzo podobnie rzecz się ma z much/many. Przy nich jedyna trudność również wynika z policzalności rzeczownika.

 

Mam nadzieję, że pomogłam. Tylko pamiętaj proszę, że prosząc o radę pytasz

„Could you give me a piece of advice, please?”, a nie „Could you give me an advice”.

 

Advice – rada jest niepoliczalna i dlatego potrzebuje określenia a piece.

 

 

W razie pytań – pytaj śmiało w komentarzu. Postaram się pomóc.

 

Jak uczyć się skuteczniej?

with Brak komentarzy

Rady Beaty Topolskiej | Trener Angielskiego

Misja angielski jak uczyć się skuteczniej

 

Chodziłaś na kurs językowy albo miałaś angielski w szkole? Próbowałaś lub próbujesz uczyć się angielskiego samodzielnie? Skoro to czytasz podejrzewam, że któraś z lub kombinacja sytuacji może być Ci znana.

Od miesięcy zbieram i przedstawiam zagadnienia dotyczące skutecznej nauki zwłaszcza angielskiego, a kiedy usłyszałam, że Beata Topolska – Trener Angielskiego pisze o tym książkę byłam pełna zachwytu. Ekscytacja rosła i najzwyczajniej nie mogłabym tej książki nie przeczytać. Jeśli przemknęło komuś przez myśl “ale po co mi to”, to śpieszę z wyjaśnieniami.

Pomino własnych umiejętności i doświadczenia poznanie perspektywy innego eksperta jest zawsze wartościowe. Nie zależnie od mojego poziomu wtajemniczenia, wielu lat zgłębiania zagadnień dotyczących dydaktyki, metodyki i lingwistyki leży mi na sercu powodzenie osób uczących się, czyli wasze. Dlatego sprawdzam i poznaję materiały i narzędzia, które mogą was i te dążenia wesprzeć.

Poprosiłam Beatę, żeby opowiedziała o tym dlaczego napisała “Misja: angielski” i w czym jej lektura może wam pomóc.

 

Misja:Angielski  Ucz się skuteczniej

 

Pomysł na napisanie „Misja:Angielski” powstał już kilka miesięcy temu, ale dopiero na początku roku odważyłam się zabrać za pisanie na poważnie. Marzyłam o stworzeniu czegoś, co będzie nie tylko narzędziem dla wszystkich, którzy od lat chcą opanować język angielski, a wciąż im nie wychodzi, lecz także solidnym motywacyjnym kopniakiem, który popchnie do działania tych, którzy wątpili w siebie i sens nauki w ogóle.

Brakowało mi na rynku poradnika, który w praktyczny sposób opisywałby wszystkie elementy pracy nad językiem, a jednocześnie odpowiadał na potrzeby osób dorosłych – takich, które na naukę nie mogą poświęcić dużo czasu. Postanowiłam więc sama taki napisać i mam nadzieję, że mi się to udało;)

W moim e-booku poruszam wiele aspektów dotyczących nauki języka angielskiego, jednak najbardziej zależało mi na opisaniu rzeczywistych problemów, z jakimi na co dzień borykają się nie tylko moi dorośli uczniowie, ale również każdy, kto podejmuje wysiłek nauki języka obcego.

Tutaj postanowiłam przedstawić trzy, które w moim odczuciu są najczęstsze, a które powodują, że czasem zupełnie bezwiednie możecie sabotować swoją naukę.

 

Problemy z jakimi borykają się osoby uczące się angielskiego

 

#1 Brak systematyczności

Nauka języka obcego niestety nie działa, jak nauka jazdy na rowerze – nie wystarczy, że raz opanujecie zasady, aby do końca życia mieć je z głowy. Bez systematycznej pracy będziecie kręcić się w kółko i w rezultacie przez całe miesiące (a nawet lata) możecie tkwić na tym samym poziomie. Uświadomienie sobie tej prawidłowości to właściwie pierwszy krok, jeśli zależy Wam na poprawie swoich językowych kompetencji. Bez systematyczności nie zauważycie postępów – bo po prostu ich nie będzie.

 

#2 Brak praktyki

To zawsze jest dla mnie absolutnie zadziwiające, jak wiele osób kompletnie pomija praktykę w swoich planach opanowania języka angielskiego. Wypełnianie ćwiczeń, czytanie podręczników czy używanie aplikacji w telefonie, to nie jest praktyka, a przynajmniej nie w takim sensie, w jakim ja ją rozumiem. Fundamentem nauki, który przyniesie widoczne i trwałe efekty musi być wykorzystywanie wszystkiego tego, czego się uczycie w wypowiedziach USTNYCH. Tylko wówczas będziecie w stanie używać poznanej wiedzy w codziennym życiu bez zapomiania przysłowiowego języka w gębie.

 

#3 Zbyt wysokie oczekiwania

Muszę przyznać, że w mojej pracy regularnie spotykam uczniów, którzy rezultaty swojej pracy nad językiem chcieliby widzieć niemal natychmiast po rozpoczęciu kursu. Jeśli ich nie widzą – szybko się zniechęcają, tracą motywację i w rezultacie rezygnują z nauki, kiedy na horyzoncie pojawią się pierwsze niepowodzenia. Musicie więc pamiętać o tym, że nauka języka obcego to proces, przez który każdy z Was przechodzi indywidualnie i aby obiektywnie ocenić swoje postępy potrzeba najczęściej kilku miesięcy. Często też te efekty, których tak bardzo oczekujecie nie będą w pełni mierzalne jak np. ocena na egzaminie i zauważycie je dopiero np. podczas wyjazdu za granicę.  Nie odpuszczajcie więc i nie rezygnujcie z nauki, kiedy ogarną Was pierwsze wątpliwości. Zmiany na korzyść, zwłaszcza jeśli chodzi o poziomy bardziej zaawansowane, są subtelne i samemu trudno je zauważyć. Jeśli macie regularny kontakt z językiem angielskim i pracujecie systematycznie, to niemal na 100% jesteście w błędzie, myśląc, że nie robicie postępów!

 

Co znajdziecie w Misja:Angielski?

 

W e-booku „Misja: angielski. Ucz się skuteczniej!” znajdziecie więcej przykładów problemów oraz konkretnych rozwiązań, jak sobie z nimi radzić. Ponadto, dowiecie się z niego:

  • jak przestać bać się mówić i zacząć komunikować
  • jak samodzielnie ułożyć sobie plan nauki i go realizować
  • jak skutecznie przygotować się do certyfikatu językowego
  • jak wybrać odpowiednie zajęcia z języka angielskiego dla siebie

 

E-book „Misja: angielski. Ucz się skuteczniej!” w sprzedaży już od 6.05 w promocyjnej cenie 29 zł

 

“Misja:Angielski” przeczytałam z zapartym tchem i uśmiechem. Nie raz a często pojawiała się myśl “one MUSZA to przeczytać”.Ta lektura zbiera w bardzo przejrzysty sposób wszystko, co warto wiedzieć jeśli uczysz się angielskiego.

 

Beata opowiada bardzo rzetelnie ze swojej trenerskiej perspektywy i na podstawie wieloletniego doświadczenia o procesie uczenia się, blaskach, cieniach i trudnościach jakich doświadczają dorosłe osoby uczące się języka. Bez owijania w bawełnę, bez nadęcia i z polotem.

“Misja: angielski” może uchronić Cię przed wieloma problemami i przykrościami, które obserwuję u osób posługujących się angielskim jako drugim językiem, w zderzeniu z anglojęzyczną codziennością i rzeczywistością biznesową.

 

Ucz się skuteczniej Misja Angielski

 

 

Jak uczyć się skuteczniej Beata Topolska

 

 

 

 

Beata Topolska jest trenerem angielskiego z wieloletnim doświadczeniem.

Na swoim blogu Trener Angielskiego stara się pokazać jak skutecznie i z przyjemnością uczyć się angielskiego, a także jak doskonalić swój warsztat lektorski.

 

A Ty? Z jakimi trudnościami się zmagasz?

W czym potrzebujesz pomocy?

 

 

Artykuł o articles, czyli angielskie a, an i the

with Brak komentarzy

a, an, the angielskie przedimki - articles

Do tej pory nie opisywałam gramatyki. Napisano o niej wystarczająco wiele książek. Ale. Ze względu na ponawiające się prośby przyjrzę się konkretnym zagadnieniom. Przedstawię je w możliwie prostej formie po to, żeby ułatwić ich zrozumienie. Kiedy zrozumiecie o co chodzi i wyćwiczycie użycie te kwestie powinny się rozjaśnić. Zasadniczo jestem zwolenniczką upraszczania skomplikowanego.

To może być lekkie zaskoczenia, ale na uczenie się można spojrzeć jak na reakcje chemiczne – analizę i syntezę.

Po co?

Zwykle przeraża nas ogrom niepojętego. Rozkładanie zagadnień na mniejsze elementy i przyglądanie się im oddzielnie ułatwia uporanie się z nimi. Kiedy opanuje się elementy złożenie ich w całość przychodzi znacznie łatwiej. 

Zaczniemy od drobiazgów, które uprzykrzają życie.

 

Articles a, an , the

Articules, czyli przedimki nieokreślone a/an lub określony the.

Jako studentka na Gramatyce Opisowej uzupełniałam je w tekstach na czas. Poziom hard core – nie ma czasu na zastanawianie się. Od tamtego czasu sporo się zmieniło, bo nauczyłam się ich na “wyczucie”.

Ostrzegam – przedstawię ich najbardziej podstawowe i najczęstsze użycie, bo mam wrażenie, że za dużo na raz powoduje ambaras.

 

Gramatyka angielskiego

Z czym i kiedy a/an

Zasadniczo “a” używamy do rzeczownika nieokreślonego i pojedynczego.

Jakaś jedna rzecz, obiekt czy osoba zwykle będzie poprzedzona “a”

 

  • a book
  • a girl/boy/singer/teacher/mathematician

 

Zasadniczo o osobie lub przedmiocie jednym z wielu. Jeśli ma np. imię to ta zasada nie obowiązuje.

 

„An” stosowany jest na takich samych zasadach jak wyżej w przypadku rzeczownika zaczynającego się od samogłoski ( w brzmieniu).

  • an apple, an egg
  • an airplane
  • an eagle
  • ale też an hour ( nieme “h”)

 

Zasadniczo jeśli rzeczownik jest jednym z wielu i wspomniany jest po raz pierwszy lub ogólnie traktowany jest jako nieokreślony. Dla ułatwienia możesz w domyśle dodać “jakiś/jakaś” lub  “jeden/jedna/jedno z wielu”.

W podobny sposób używamy a/an przy zawodach. Bo osoba, o której mowa jest jedną/ym z przedstawicielek/li tego zawodu.

Magda is a teacher.

Kate is a singer and Jane is an actress.

 

Prawdopodybnie nie są jedynymi przedstawicielkami czy wykonawczyniami danej profesji.

Ustaliłyśmy, że a/an dotyczy pojedynczych nieokreślonych (niekonkretnych) rzeczowników lub jednego z wielu.

 

Z czym i kiedy the

Przechodząc do sytuacji kiedy już wiadomo o jakiej rzeczy czy osobie mowa wskazujemy na nią używając „the”.

Wtedy w kontynuacji wypowiedzi staje się ona określona jako ta/ten/to konretna rzecz lub osoba. Wyróżniamy jedną z wielu na podstawie toczącej się rozmowy i założenia, że rozmówcy wiedzą o którą rzecz/osobę chodzi. Mam nadzieję, że teraz ma to sens.

„The” używane jest też z pojedynczą rzeczą (osoba/istota/obiekt/przedmiot), która jest z założenia jedna jedyna w swoim rodzaju. Wtedy poprzedzamy to słowo określeniem “the”. Podobnie jak poprzednio zakładamy, że rozmówca wie o czym mowa, czyli:

 

  • the sun, the moon ( jeśli mowa o jedynym księżycu ziemi), the earth

ale też

  • the queen, the king, the president, the pope (bo z zasady papież jest jeden), the principle, jeśli jest tylko jeden dyrektor czy naczelny

w tym wypadku ograniczamy instytucję do królestwa, kraju, organizacji czy placówki.

 

W tych przypadkach czasami trudność czy błędy pojawiają się przez braki w wiedzy ogólnej.

Po polsku dookreślenie jest domyślne, a po angielsku zawiera się w “the”.

 

Z użyciem „a/an” i „the” można się spotkać w kilku innych wypadkach. W innych wypadkach zwykle pełni inną funkcję. Podejrzewam, że to powoduje zamęt. Nie spotkałam się z jasnym rozgraniczeniem zastosowań. Narazie skupmy się na podstawowych zasadach.

Częstym choć nie zawsze uświadomionym powodem problemu z articles jest nieświadomość liczby rzeczownika i jego policzalności/niepoliczalności. Odpowiednik rzeczownika postrzeganego w polskim jako policzalny w angielskim może być postrzegany odmiennie.

Kilka przykładów niepoliczalnych rzeczowników:

 

Substancje w znaczeniu ogólnym

bread

jam

beer/wine

tea/coffee

water

oil

cream

soap

dust

paper

wood

stone

 

Wyrazy abstrakcyjne

help

information

knowledge

experience

work

advice

suspicion

horror

hope

beauty

mercy

relief

 

Podsumowując – a/an” używamy z wyrazami policzalnymi, pojedynczymi o których się dowiadujemy po raz pierwszy albo są jednym z elementów jednolitego zbioru (np. jedna kobieta jest przedstawicielką kobiet). Kiedy już wiadomo o czym mowa i wyodrębniamy ten konkretny wyraz określamy go przez zastosowanie „the”.

A/an oznacza jedną rzecz z wielu. The pomaga nam wyłonić, o którą konkretnie rzecz/osobą lub wyszczególniony zbiór elementów chodzi.

 

Na tym narazie poprzestanę. Serio – mam nadzieję, że jest przejrzyście i już przedimki nie będą sprawiały trudności. 

 

Jeśli zagadnienie Cię ciekawi, chciałabyś dowiedzieć się więcej albo coś jest niejasne  – śmiało daj znać w komentarzu.

 

Jak się skupić na nauce – sekrety koncentracji uwagi

with Brak komentarzy
Wśród często zadawanych pytań kiedy chodzi o naukę angielskiego pojawiają się “ Jak szybko się uczyć?” “Ile zajmie nauczenie się angielskiego?”, “Jak uczyć się słownictwa?” Jak nauczyć się gramatyki?” Może któreś z tych pytań wydają Ci się znajome. Właściwie nie dziwi mnie, że się pojawiają. Są to jednak pytania w najlepszym wypadku o wynik, w trochę mniej korzystnym o drogę na skróty.A nie na tym warto się skupić w nauce.
Owszem są skróty. Są możliwości zhakowania systemu. Ale. Z wieloletniego doświadczenia w uczeniu się, trenowaniu i uczeniu innych – nie radzę. Już wyjaśniam. Nauka, wypracowanie umiejętności to proces. Ma swoje elementy i etapy. Chyba nie chciałabyś używać sprzętu bez paru śrubek czy z wadliwym oprogramowaniem? Podobnie nie chcesz lewego oprogramowania dla swojego indywidualnego systemu. Mózgu.
Zhakować można gramatykę. Ale po co jeśli można spojrzeć na blueprint. Gramatyka to struktura.

Na wszystkie powyższe pytania istnieje niemal niezawodny klucz odpowiedzi.

 
Wyobraź sobie spacer w parku, ciepłe promienie słoneczne przedzierające się przez liście, migoczą na ścieżce. A teraz wyobraź sobie wyjście na polanę. Stoisz w bezpośrednim słońcu, pochylasz się, łapiesz słońce w szklo powiększające. Wymierzasz je w garść suchej trawy. Co się stanie?
 
Dostrzegasz różnicę?
Zasadniczą – Skupienie.
 
Skoncentrowana wiązka światła działa jak laser.
 
W tej notatce nie będziemy się rozpraszać i wchodzić w szczegóły. O tym może innym razem. Tu celem jest skupienie uwagi na zagadnieniu, na topline i outline, czyli na zarysie.
 

W skupieniu działamy najskuteczniej

 
Zapamiętujemy szybciej, skuteczniej i trwalej kiedy wykonujemy właściwe czynności, we właściwy sposób, w odpowiednim czasie.
 
Jeśli skupimy się na konkretnym zadaniu na określony czas i nie zajmujemy się absolutnie niczym innym – wykonanie działania idzie mega sprawnie. Pomocna w tym jest technika Pomodoro. Ale na nic się zdadzą techniki jeśli się nie przygotujesz i nie zaangażujesz.
 
Zdarzyło Ci się kiedyś być tak pochłoniętą wykonywaną czynnością, że wszystko inne przestawało istnieć? Nawet nie zauważyłaś kiedy minęły godziny. Jeśli tak – doświadczyłaś maksymalnego skupienia zwanego stanem FLOW.
 
Nie czarujmy, nie wszystkie czynności są ekscytujące. Nie wszystkie pochłaniają bez reszty. Ale. Możesz stworzyć dla siebie warunki, żeby mega skutecznie uczyć się przez krótki okres.
 
W takim stanie uczysz się szybko, skutecznie i trwale. No okay, ale jak?
 

Czym jest skupienie

 
Koncentracja to umiejętność skupienia uwagi i skierowania jej na określoną myśl, zagadnienie lub przedmiot i utrzymywanie jej w czasie.
 
Koncentrację uwagi można ukierunkować i nią sterować przez świadome działania. Można się tego nauczyć i wyćwiczyć.
 
Dzięki rozwinięciu umiejętności koncentracji możesz poprawić pamięć i przyspieszyć naukę. Nauka stanie się bardziej efektywna i wydajna.
 
Dzięki lepszym wynikom zacznie rosnąć pewność siebie. Pomoże to ruszać z miejsca i podejmować dalsze działania. Bez zwlekania i zmartwień zaoszczędzisz sporo czasu i energii. To może przełożyć się na oszczędność pieniędzy i wzrost zarobków, bo będziesz działać efektywniej. What’s not to like? Same korzyści.
 

Czynniki poprawiające skupienie

 
Jak skutecznie poprawić koncentrację? Sprawa jest prosta. Jeśli się zaniedbujemy to o koncentrację trudno.
 
Czyli.
 
Podstawowe czynniki wpływające na nasz dobrostan wpływają też na naszą zdolność koncentracji.
 

Dieta

 
Odpowiednia dieta i nawodnienie organizmu. Odwodniony organizm nie ma energii, a odwodniony mózg myśli z trudnością i nastawia się na przetrwanie.
 
Ciało i umysł potrzebują zróżnicowanej, bogatej w składniki odżywcze diety.
 

Kondycja

 
Ćwiczenia utrzymują ciało w dobrej kondycji, a ich wykonywanie poprawia krążenie krwi i dotlenianie mózgu. Wystarczą prostsze ćwiczenia aerobowe, siłowe lub joga. Ważne, żeby systematycznie. Nawet niewielka aktywność fizyczna przed skupieniem się na nauce dotleni mózg i ułatwi utrzymanie skupienia.
 

Odpoczynek

 
Aby móc pozostać skoncentrowanym przez dłuższy okres czasu potrzebne są przerwy. Zakuwanie ciągiem jest męczące i nudne. Po dłuższej chwili nie wiesz, co robisz.
 
Możesz to zaobserwować. Kiedy “ślęczysz” nad zadaniem czy tekstem, a myśli zaczynają dryfować albo ‘błądzić i uciekać’. To sygnał, że tracisz koncentrację uwagi.
 
Zrób przerwę, wstań, przejdź się, rozciągnij. Dostarcz mózgowi tlenu. Napij się wody.
 

Sen

 
Bez odpoczynku jesteś zmęczona. To jak z urządzeniem np. smartfonem. Bez naładowanej baterii nie hula.
 
Bez pełnego naładowania organizm nie jest w stanie się zregenerować a mózg dokonać asymilacji nowych informacji.
 

Jak wspierać skupienie

 
W koncentracji uwagi przydatne są dwie proste, efektywne i dostępne dla każdego techniki  koncentracji.
 

Wizualizacja

 
Wizualizacja to tworzenie i utrzymywanie prostych obrazów w wyobraźni. Wyobrażenia na początek mogą być nieskomplikowane – przedmiot, miejsce lub moment-stopklatka. Początkowo wystarczy utrzymać taki obraz nawet przez kilka sekund. Wraz z nabieraniem wprawy warto stopniowo wydłużać ten czas.
 

Trening uważności

 
Moją ulubioną techniką ćwiczenia koncentracji jest ‘trening uważności’ z ang. Mindfulness. Może dlatego, że to jedna z tych „prostych, ale niełatwych” kwestii. Zwykle zajmuje kilka minut.
Lubisz czekoladę? W umyśle pojawiła się jakaś myśl, prawda?
Tu znajdziesz chocolate mindfulness exercise z TEDx
Spróbuj.

 

 

Czemu nie możemy się skupić?

 
Istnieją dwa powody. Występują zakłócenia i rozpraszacze ( jak liście w parku) albo/i cel nie jest jasno określony i brakuje soczewki skupiającej energię.
 
Do pierwszej kategorii – rozpraszacze – należą wszystkie działania, które nie są zadaniem: muzyka w tle, dzwonek, odgłosy w oddali, myśli niezwiązane z zadaniem typu “co ktoś powiedział”, “co ktoś zrobił/nie zrobił”, “co mam do zrobienia później”, „w co się ubrać”,czego nie zrobiłam” i wszystkie te przypominajki kiedy nie na nie czas. No i media. Kiedyś była to głównie telewizja, obecnie Social Media. Wszelkie powiadomienia i kusiciele uparcie o sobie przypominający właśnie wtedy kiedy masz coś do zrobienia. Zwłaszcza coś ważnego i, zwykle, mało komfortowego.
 
Do drugiej kategorii – cele – należą brak przejrzystości, powodu i przygotowania. A co za nimi podąża? Prokrastynacja i brak motywacji. Odkładanie na później i wiecznie-nigdy.

Nie wiem jak” “To za trudne” “Nie mam talentu”. Czyli drużyna Wymówek.

 
Koncentracja polega na przeniesieniu uwagi i skupieniu jej na zjawisku czy sytuacji w celu zrozumienia i rozwiązania określonego zagadnienia. Bez motywacji wewnętrznej, czyli własnego powodu i chęci do działania trudno o skupienie uwagi. Czytałaś kiedyś nudną książkę? Co się zwykle dzieje? U mnie zamiast skupienia uwaga dryfuje, rozprasza się lub zmierza w ciekawszą stronę. Na końcu strony nie wiem o czym właśnie czytałam.
 
Kiedy nie rozumiemy zadania albo jest ono dla nas nudne nie chce się nam go wykonać.
 
Kiedy jesteśmy zestresowane, zmęczone, znudzone lub głodne nie funkcjonujemy na najwyższych obrotach, maleje zdolność do koncentrowania uwagi na nawet banalnych czynnościach.
 
Na razie to tyle. Na koniec, dla zilustrowania, przekazuję pałeczkę Dziesiątej Muzie. A gdyby tak ‚magic pill’? Ale. Nie. Nie ma takiej potrzeby. Istnieją proste i naturalne sposoby by być  Limitless.

 

 

A Ciebie co rozprasza?

 

 

 

Jak uczyć się szybciej?

with Brak komentarzy

 

Co raz częściej otrzymuję pytania „jak uczyć się szybciej?” Absolutnie najczęstszymi błędami jakie obserwuję przy zabieraniu się do nauki angielskiego są zaczynanie od szukania narzędzi i drogi na skróty. Co ciekawe obie kwestie są jak najbardziej zasadne, ale błędnie wprowadzane. Bo kto by nie chciał spędzać mniej czasu na nauce, a osiągać więcej. Jak uczyć się szybciej i skuteczniej? Najpierw trzeba wiedzieć, co wybrać. Konkretniej – jak i po co wybrać konkretny zakres materiału i zasób słownictwa. 

 

Nie ma nic złego w poszukiwaniu narzędzi, żeby uczyć się skuteczniej. Pod warunkiem, że wie się jak ich używać. Podobnie z drogą na skróty – tak, jak najbardziej, ale nie na oślep. Ważne, żeby ustalić na czym można oszczędzać czas, żeby mieć go więcej na naukę i osiągać lepsze efekty.

Z tą drogą na skróty głównym problemem jest brak analizy i planu, co prowadzi delikwenta na manowce.

 

Jak uczyć się szybciej – podstawowa zasada w efektywnej nauce

 

To, że sensowne działanie daje lepsze wyniki nie jest nowym odkryciem. Może niekażda osoba słyszała o Pareto i jego zasadzie. Opiszę, o co chodzi w telegraficznym skrócie.

 

Zasada Pareto, inaczej zasada 80/20 opisuje zjawiska, w których 20% działań odpowiada za  80% pewnych wyników lub zasobów. Pochodzi ona od włoskiego socjologa i ekonomisty Vilfredo Pareto, który na podstawie analizy danych statystycznych dochodów ludności we Włoszech w XIX wieku zaobserwował, że 80% majątku Włoch jest w posiadaniu 20% mieszkańców kraju. Póżniej, w latach 1940, Joseph Juran użył tego określenia w swoich badaniach nad jakością, zauważając, że 80% problemów jest powodowanych przez 20% przyczyn.  Okazuje się, że zasada odnosi się też do innych zjawisk

 

  • 20% klientów przynosi 80% zysków
  • 20% kierowców powoduje 80% wypadków
  • 20% materiału zajmuje 80% egzaminu
  • 20% ubrań nosimy przez 80% czasu
  • 20% pracowników generuje 80% zysku
  • 20% tekstu pozwala zrozumieć 80% treści

 

Znajomość tej zasady pomaga wybierać priorytety oraz ułatwia organizację czasu, przez co osiągamy maksymalne wyniki w minimalnym czasie. Ogólnie analiza ułatwia organizację pracy. Można ją z powodzeniem zastosować do nauki języków, zwłaszcza słownictwa. Ale.

 

Ponoć to 25 słów, które najczęściej występują w pisanym angielskim: the, of, and, a, to, in, is, you, that, it, he, was, for, on, are, as, with, his, they, I, at, be, this, have, from –  w typowym artykule te wyrazy stanowią 1/3 wszystkich słów używanych w piśmie.

 

Zauważyłaś już?

 

Owszem, te wyrazy będą stanowiły dużą część zapisu, ale moim wprawnym okiem i skromnym zdaniem, one nie przekazuję znaczenia wypowiedzi.

Opanowując tych 25 znaczeń zrozumiesz co trzeci angielski wyraz w wypowiedziach pisemnych lub mówionych. Tylko. Tylko to za mało, żeby odebrać i odkodować sens wypowiedzi. Bo diabeł tkwi w szczegółach.

 

Sto najpopularniejszych angielskich słów

 

Dalej tym tropem – pierwsze 100 „najpopularniejszych” angielskich słów („common words”) umożliwia dostęp już do 50 % zasobów pisanych. Spójrz na listę 100 najczęściej występujących słów (niektóre pozycje odnoszą się do tych samych słów występujących w innej formie gramatycznej, w podstawowych formach gramatycznych jest mniej niż 90):

 

  1. the
  2. of
  3. and
  4. a
  5. to
  6. in
  7. is
  8. you
  9. that
  10. it
  11. he
  12. was
  13. for
  14. on
  15. are
  16. as
  17. with
  18. his
  19. they
  20. I
  21. at
  22. be
  23. this
  24. have
  25. from
  26. or
  27. one
  28. had
  29. by
  30. word
  31. but
  32. not
  33. what
  34. all
  35. were
  36. we
  37. when
  38. your
  39. can
  40. said
  41. there
  42. use
  43. an
  44. each
  45. which
  46. she
  47. do
  48. how
  49. their
  50. if

 

  1. will
  2. up
  3. other
  4. about
  5. out
  6. many
  7. then
  8. them
  9. these
  10. so
  11. some
  12. her
  13. would
  14. make
  15. like
  16. him
  17. into
  18. time
  19. has
  20. look
  21. two
  22. more
  23. write
  24. go
  25. see
  26. number
  27. no
  28. way
  29. could
  30. people
  31. my
  32. than
  33. first
  34. water
  35. been
  36. call
  37. who
  38. oil
  39. its
  40. now
  41. find
  42. long
  43. down
  44. day
  45. did
  46. get
  47. come
  48. made
  49. may
  50. part

 

Ale. Istotą przyswajania tego słownictwa jest pogrupowanie słów, usystematyzowanie ich i usieciowienie. Żeby nie powstawał mętlik w głowie.

 

Kiedy już pogrupujemy słownictwo, według schematu w zapamiętywaniu, przyjdzie nam z pomocą kojarzenie i asocjacja. Od jednego słowa do drugiego z łatwością przywołamy większość słownictwa z danej grupy. Tylko zanim przejdziesz do syntezy zrób sensowną analizę.

 

Uczenie się wszystkiego po trochu nie przyniesie oczekiwanego efektu.

 

Opowiem Ci jak zhakowałam egzaminy na studiach. Na przykładzie Managing across organisational and cultural boundaries – zarządzaniu i kolaboracji. Nie było mowy, żebym nauczyła się wszystkiego do wszystkich zaliczeń i egzaminów pracując ponad pełen etat i stojąc w londyńskich korkach.

 

Uczelnia udostępniała historyczne zestawy egzaminacyjne. Zapoznałam się z zestawami z ostatnich pięciu lat. Moim oczom ukazały się wzory i schematy. Materiał poukładałam tak, żeby być w stanie odpowiedzieć na pytanie z każdego obszaru. Jeden obszar znałam świetnie z autopsji ( kolaboracja strukturalna w krajach skandynawskich i postkomunistycznych ). Następnie ustaliłam jaki zakres materiału jest mi zbędny, bo mnie nie interesuje i jest sprzeczny z moimi wartościami.

 

To pozostawiło mnie z garścią obszarów i zagadnień. Ułożyłam je w hierarchii od najciekawszego dla mnie do najmniej ciekawego. Na egzamin poszłam z przeciętnym entuzjazmem po 4 dniach przygotowań ( ale uczyłam się w miarę systematycznie przez większość modułu ). Wynik egzaminu – ponad 89% czyli górny przedział. Czy opanowałabym cały materiał w cztery dni bez przygotowania i pogrupowania? Zdecydowanie nie.

 

W egzaminach i sprawdzianach zazwyczaj 80% treści opiera się na 20% materiału. Dlatego warto zakreślić sobie najważniejsze informacje i nauczyć się najpierw tego, co jest naprawdę ważne.

 

Co pozwala działać skuteczniej

 

W zastosowaniu 80/20 mega istotne jest oszacowanie ogółu i ustalenie, które elementy pozwalają działać najskuteczniej. Nie po omacku, a bardzo konkretnie ogarniać to, co akurat jest potrzebne. Nie rzecz w tym, żeby poprzestać na tych 20%, ale żeby ruszyć z miejsca z sensownym trzonem.

 

“Produktywność to robienie właściwych rzeczy we właściwy sposób.”

 

There are more than 250,000 words in the vocabulary of the basic English language, but in order to read and understand a newspaper it takes only about 5,000 words. For basic conversation, even fewer.

 

 

How to use it in learning

 

Pareto rules:

Znajdź i wydobąź 20%, na którym się skupisz. Pozostałe 80% to siwy dym niezależnie od tego, co mówią eksperci.

Z tego zasobu upewnij się, że tylko 20% to wiedza teoretyczna, a pozostałe 80% zastosujesz w praktyce w oparciu o swoje zainteresowania.

Jeśli tego nie zastosujesz – szybko się znudzisz i zapamiętasz jeszcze mniej niż sugerowałaby krzywa zapominania.

 

Skup się

 

Skup się na zastosowaniu tej porcji wiedzy i słownictwa, którą nabyłaś. Dążenie do perfekcji zanim zaczniesz mówić jest w nauce języka głupie. Żeby zacząć mówić trzeba zacząć mówić. Sorry. Inaczej się nie da.

I zanim pomyślisz, że przecież nie znasz wystarczająco słów.. istnieje wiele sposobów na obejście braków. Nie wiesz jak powiedzieć “mały” powiedz “nieduży” i z głowy.

Z czasem nauczysz się reszty. Ciekawość i wygoda zrobią swoje.

 

Większość przykładów potwierdzających istnienie zasady 80/20 to wynik obserwacji. Potrzebujesz zasobu doświadczeń, żeby jej dokonać.

 

You can’t know everything, so try not to think about limitations and try your best to figure out how to get the point across.

 

 

Czy podstawowe 20% wystarczy na zawsze i do wnikliwej rozmowy? Pewnie nie. Ale. Gdzieś trzeba zacząć.

 

Zasada Pareto w trzech krokach

 

1. Wyznacz kryteria – gdzie konkretnie chcesz zastosować tą zasadę. Co chcesz osiągnąć?  Tu znajdziesz od czego zacząć.

2. Ustal szczegóły – zrezygnuj z pożeraczy czasu, rozpraszaczy i kwestii nieistotnych. O skupieniu więcej w FOCUS.

3. Powtarzaj czynności, które generują rezultaty. Tu znajdziesz więcej na  ten temat… i o mojej miłości do pomidorów.

 

Proszę bardzo – The Principal in three steps. Bo tak naprawdę jakie ma znaczenie czy wiesz jak po angielsku jest sznurówka?

 

You can still learn  English on a shoestring (budget).

 

 


Successful language learners find ways to use the little they know in the best possible ways.
Adaptation of Pareto's rule is an absolute must for people focused on speaking well 
as quickly as possible.
Hell, it's important for achieving anything. 
If you wait until it's perfect - you'll be waiting forever.

 

Osiągnięcie poziomu mistrzowskiego ( cokolwiek to znaczy) w języku trochę potrwa. Komunikacja w języku obcym dla zdawania i podtrzymywania relacji – nie. Komunikatywnym można stać się szybko. Konieczność jest najlepszą przyjaciółką postępu.

 

 

 

Your turn – Twoja kolej. Na których 20% chcesz się skupić?

1 2 3 4 5 9