Podstawy uczenia się

with 1 komentarz

 

Wiesz jak się uczyć? Jeśli myślałaś, że edukacja się kiedyś kończy, to czeka Cię niespodzianka. To czy przyjemna czy nie w zasadzie zależy od Ciebie. Owszem, kiedyś przestaniesz chodzić do szkoły. Nauka jednak nie kończy się na odebraniu dyplomu i ,dla własnego dobra, warto wiedzieć jak się uczyć.

Przy zawrotnym tempie zmian i rozwoju technologii w naszym dobrze pojętym interesie jest być na bieżąco. Dostęp do edukacji jest teraz łatwiejszy niż kiedykolwiek. Położenie życiowe czy geograficzne prawie nie gra roli. Połączenie z internetem wystarczy. Można uzyskać dostęp do absolutnie wszystkiego – od kursów szydełkowania po wykłady na Stanford University. Teoretycznie można studiować na Harvardzie mieszkając w Leszczynach. Z zaciekawieniem obserwuję wysyp kursów w sieci. Tylko jak tę wiedzę wykorzystać? Jak i kiedy się uczyć?

Jak się uczyć?

Kiedyś brak dostępu do informacji był głównym utrudnieniem dla rozwoju. Paradoksalnie sytuacja się diametralnie zmieniła i nadmiar informacji stał się nieoczekiwanym problemem. Swoista klęska urodzaju.

Jak w takim razie sprawić, żeby kursy przynosiły nam efekty? Bo to, że jest czegoś dużo nie zawsze znaczy, że jest to dobre. Czasami od przybytku jedna głowa boli.

Nadal obserwuję oporne podchodzenie do własnej edukacji wśród dorosłych. Wiele osób podchodzi do nauki jak do nieprzyjemnej konieczności. Jak za karę.Nie postrzegają edukacji i własnego rozwoju jak inwestycji w swoją lepszą przyszłość. A szkoda.

Tak jak przy wszelkim rozwoju i nabywaniu kompetencji – nastawienie ma znaczenie. Właściwe podejście może przysłużyć się działaniu bystrzej zamiast ciężej.

 

Dla przejrzystości zebrałam kilka czynników zwiększających efektywność nauki

 

• Pamiętaj, że robisz to dla siebie. Pozytywne nastawienie to podstawa.

Nawet jeśli osobiście nie uwielbiałam lekcji geografii, to zaliczenie ćwiczeń uwolniło mnie od poprawki. A to już coś.

• Unikaj katastroficznego myślenia. To, że nie idzie mi jak z płatka, to nie koniec świata.

Krok po kroku będzie szło mi lepiej, będzie trochę lżej. Nie poddawaj się przy pierwszym potknięciu.

Zaliczyliśmy setki potknięć, a jednak jakoś nauczyliśmy się chodzić, prawda?

• Unikaj skrajności. Zamiast “bo mi nigdy nie wychodzi”, przejdź na “ Tym razem mi nie wyszło. Co mogę poprawić?”

Warto wyciągać wnioski.

• Nie porównuj się. Porównywanie się – największa zmora wszechczasów.

Każda osoba jest inna. Każda tworzy własne struktury i układy wiedzy. Jestem przeciwna one-size-fits-all.
Ponad to, porównywanie się niczemu nie służy. Jedynie psuje nam humor.

 

Ciemna strona mocy

Przy mnogości źródeł i materiałów pojawia się problem. Jak odnaleźć się w tym ogromie możliwości? Wszelkie materiały, książki, PDFy, szkolenia kuszą zewsząd. Pojawiają się dwie kwestie:

  • co i jak wybrać
  • jak to przyswoić

 

Kwestia wyboru to temat na inną okazję. Opcji, sposobów i kryteriów jest masa. Tym razem chcę się na chwilę zatrzymać przy przyswajaniu wiedzy.

 

Spiralny proces edukacji

Postanowiłam odkurzyć wiedzę o tym jak uczyć, czyli metodyce edukacji. Konkretnie Spiralnym Procesie Edukacji (SPE).

Ogromnie mi on utkwił w pamięci. Może to, że musiałam się wykazać kreatywnym łączeniem informacji na zaliczeniu z Metodyki Nauczania miało z tym coś wspólnego:) Na tym zaliczeniu myślałam, że uczenie się jest liniowe, od A – B – C aż do Z.

Myliłam się.

Już wyjaśniam dlaczego to był błąd.

 

Umówmy się, jeśli chodziłaś do podstawówki to doświadczyłaś spiralnego procesu edukacji. Na nim są oparte pierwsze lata szkolne.

W skrócie – początkowy etap szkolnictwa jest rozłożonym na 3 lata. Oznacza to, że wiadomości i umiejętności zdobywane w tym okresie będą powtarzane, pogłębiane i rozszerzane. Na każdym z trzech etapów wiedza i umiejętności są budowane w oparciu o to, czego już się uczyłyśmy. W jego trakcie uczymy się jak się uczyć.

Zakres tych wiadomości i umiejętności jest tak ułożony, żeby mógł być realizowany i dostosowany do przeciętnych możliwościach poznawczych. Jest spiralny, bo łączy elementy już znane z nowymi w tym samym zakresie.

 

 

Dla wielu z nas mogą to być odległe czasy. I choć możemy ten okres słabo pamiętać, albo mieć lepsze lub gorsze z niego wspomnienia, to umiejętności w tym okresie nabyte tworzą podstawę do wszelkiej późniejszej nauki. W sprzyjających warunkach można kształcenie zorganizować tak, by wspomóc znacznie większy niż przeciętny rozwój.

Dlaczego o tym piszę?

Dla przypomnienia. Uzmysławia mi to, że na początku swojej edukacji niewiele umiałam. Uświadamia, że początki mogą być trudne i trzeba uzbroić się w cierpliwość. Nie poddawać przy pierwszym, drugim ani trzecim potknięciu. I skupić się na drodze do celu.

 

Celem edukacji jest wspomaganie w rozwoju intelektualnym, emocjonalnym, społecznym, etycznym, fizycznym i estetycznym.

 

Pomimo wzniosłych założeń różnie to z edukacją bywa. Szkoła niejedno ma za uszami, ale z założenia od dzieciństwa edukacja ma wspierać rozwój umiejętność, świadomość przynależności społecznej (do rodziny, grupy rówieśniczej i wspólnoty kulturowej) oraz dbania o otoczenie i przyrodę. Jednocześnie dąży się do ukształtowania systemu wiadomości i umiejętności potrzebnych człowiekowi do poznawania i rozumienia świata, radzenia sobie w codziennych sytuacjach oraz do kontynuowania nauki.

Takie są założenia podstawy programowej.

Na starcie oczekiwania względem nas są wysokie – w pozytywny, wspierający sposób, taki który ma nas wyposażyć na przyszłość.

 

Formal education will make you a living; self-education will make you a fortune. Jim Rohn

To jeden z moich ulubionych cytatów 🙂

 

 

Z czasem wielu dorosłych nabiera tendencji to komplikowania spraw i chyba zapomina jak się uczyć. Spodziewa się jakiś cudów, magicznych metod. W rzeczywistości sprawa jest dużo prostsza. Nie raz słyszałam, że „dzieci uczą się szybciej i lepiej”. Może warto spojrzeć na siebie i swoje poczynania w kwestii uczenia się z perspektywy dziecka?

Takie dziecięce podejście ma genialne właściwości. Dzieci szukają prostych rozwiązań, domagają się swojego – nawet w trudnych sytuacjach. Dziecko ma zwykle w sobie naiwność i zapał, które umożliwiają branie się z życiem za bary, pokonywanie niemożliwego, bo zwyczajnie nie wie, że się nie da.

W edukacji liczy się świadomość celu – własnego  PO CO.

 

A jakie jest Twoje DLACZEGO?

 

 

1 2 3