Let’s start simple with KISS, czyli jak zacząć z angielskimi czasami

with Brak komentarzy

 

Spokojnie nie o całowaniu będzie mowa. Bo „a kiss” znaczy pocałunek, a” to kiss” całować. Ale nie o tym teraz. Teraz jest czas na angielskie czasy. Czyli odrobina angielskiej gramatyki. Postaram się nie nudzić i przedstawić zagadnienie konkretnie i zwięźle. Tak, że zapamiętasz już na dobre. Zaczniemy od prostego i łatwego Simple Present. Ale to za chwilę.

Sama doświadczyłam pomieszania z poplątaniem w czasach. Kończąc liceum, pomimo piątki z matury, nie potrafiłam ich używać. Te wszystkie definicje i regułki w szkole wprowadzają więcej zamętu niż to warte i obciążają system. W moich szkolnych czasach gramatyka wlokła się jak flaki z olejem, na dodatek bez łądu i składu. Względne ogarnięcie nastąpiło kiedy zaczęłam wyjeżdzać do Anglii. Chyba mnie olśniło, ale bardziej prawdopodobne, że zaczęłam się przysłuchiwać i zastanawiać nad tym w jaki sposób mówią „tubylcy”. I doszłam do zaskakującego wniosku.

Let’s start simple, let’s start with KISS. KISS to w tym wypadku nie pocałunek ( wtedy byłby to A kiss) tylko akronim „keep it simple, stupid„. „Keep it simple stupid” wywodzi się z podstawowej zasady projektowania ( design principle) w amerykańskiej marynarce wojennej   U.S. Navy.

 

KISS zakłada, że większość systemów działa najlepiej jeśli projektuje się je i utrzymuje jak najprostszymi. Kompilkowanie spraw jest bardzo niekorzystne i prostota powinna być głównym celem projektu, a zbędnego komplikowania lepiej unikać jak ognia.

Autorstwo „keep it simple stupid” przypisuje się inżynierowi lotnictwa  Kelly Johnson. Powstało od niej kilka wariacji – „keep it short and simple”, „keep it simple and straightforward”, „keep it stupidly simple”. Ja na potrzeby Simple Present używam Keep it Super Simple.

 

Simple Present jest z założenia prostym czasem odnoszącym się do teraźniejszości. No i tu mogą zacząć się schody, bo przecież w używając tej konstrukcji mówimy o tym, co robię zwykle czyli w przeszłości i w przyszłości. No właśnie. Gdybym miała tłumaczyć jego zastosowanie w myśl konwencji KISS wyglądałoby to tak:

Zastanów się nad tym, co wykonujesz najłatwiej, na jaki temat wypowiadasz się ot tak, po prostu? Masz? A teraz zastanów się z czego to wynika.

 

Jak użyć Simple Present

 

Jeśli doszłaś do wniosku, że to, co przychodzi Ci z łatwością to czynności i zadania, które regularnie powtarzasz, czynności nawykowe jak np. mycie zębów rano, obsługa spłuczki czy obsługa programów, których używasz w pracy, to masz zwycięzcę. Bo czasu Simple Present głównie i przede wszystkim używa się do wyrażania nawyków, czynności powtarzalnych i faktów. Proste?

Dla przykładu, żeby dobrze się utrwaliło to gdzie pracujesz, gdzie zwykle robisz zakupy, co lubisz, seriale, które z zasady oglądasz itp wyrazisz za pomocą tej konstrukcji.

Konstrukcja Simple Present też jest bardzo prosta – osoba + czasownik. Tyle.

 

• I like jazz. I work at the office. I live in Poland. I live In London. I live in Warsaw ( wstaw właściwie).

• The sun rises in the east. I read a lot of books.

• I exercise three times a week. I go to yoga classes on Wednesday.

Widzisz? Proste.

Słońce wschodzi codzinnie. Zawsze na wschodzie. Zjawisko powtarzalne i fakt.

 

Z angielskimi czasami najczęściej problem polega na tym, że w nauce albo wprowadzane są zbyt daleko od siebie, nie są wyćwiczone aż wejdą w nawyk albo są przedstawione łącznie i się plączą. Dla mnie najlepiej zadziałało pochylenie się nad nimi, przysłuchanie i wyćwiczenie oddzielnie.

 

Podejrzewam, że nauczyciele mogą mieć inne zdanie. Możliwe, że programy i kursy angielskiego wprowadzają czasy na właściwy sobie sposób. Ja, tłumacząc podstawową strukturę podeszłabym to tematu jak do budowy młotka, a potem wbiła całe mnóstwo gwoździ. Następnie zbiła kilka desek i sprawdziła czy ramki i półki się trzymają. Dopiero wtedy przeszłabym do stołków, stołów i innych konstrukcji. Mam nadzieję, że ma to sens.

 

Na zakończenie przypominam Keep It Super Simple. I jeśli teraz się zastanawiasz, „no ale przecież w trzeciej osobie liczby pojedyńczej dodaje się „s””, to przyjrzyj się jeszcze raz KISS – „it” to 3 os. liczby pojedyńczej. „S” występuje aż dwa razy. Wszystko jest.

 

I jak? Proste? Jeśli masz pytanie, proszę zadaj je śmiało w komentarzu. Chętnie też przyjmę feedback 🙂 Simple.