Getting your time back

with 1 komentarz

 

Miałam swoje podejrzenia. Znaczy się to taka figure of speech, subtelne ujęcie. Ale, żeby nie wymądrzać się na czuja – zapytałam. Zapytałam o najczęstsze i najbardziej upierdliwe trudności na drodze do płynności. Językowej oczywiście. Zebrała się tego garść. Na czele z „jak znaleźć czas na naukę języka obcego”? Co prawda mam pewne podejrzenia, że to nie tylko czasu, a właściwie jego braku, wina… no ale gdzieś trzeba zacząć. So.. here we go. Jak go odzyskać, ten czas, i przy sobie zatrzymać?

 

Zanim poszukamy odpowiedzi na jak znaleźć czas na naukę, warto się zastanowić gdzie chcemy go szukać. Z zarządzaniem czasem jest podobnie jak z nauką języka. Oba zagadnienia są proste, ale niełatwe i stosunkowo złożone. Do obu można podejść jak do projektu. I w obu przypadkach warto się z tą myślą oswoić, żeby nie podchodzić do tego zwierza z przerażeniem. Może wiesz, że jak zwierz wyczuje strach to nas pogoni. Na szczęście ten zwierz to taki ogromny, ale dość łagodny słoń.

W pierwszej kolejności trzeba się mu dokładnie przyjrzeć.

 

Getting your time back – gdzie znaleźć czas na naukę

 

Doba ma niezmiennie dwadzieścia cztery godziny. Wszyscy mamy tyle samo czasu. Dlatego warto się przyjrzeć gdzie ten czas się podziewa w czasie dnia.

No to policzmy ile mamy czasu:

  • 24 godziny dziennie
  • 168 godziny tygodniowo
  • mniej więcej 720 miesięcznie

 

Zakładając, że śpimy ok. 7,5 godzin na dobę, pracujemy 8 puls dojazd ( ~15,5 godzin). Czyli zostaje nam do dyspozycji jedna trzecia część dnia, tak?

 

I co z nią robisz? Pewnie znajdzie się jeszcze garść obowiązków, spraw do załatwienia – ważnych, pilnych i niecierpiących zwłoki. Jak w tym natłoku znajdujesz czas dla siebie? Czy one wszystkie są twoje?

 

Jak znaleźć czas na naukę języka obcego

 

Oprócz codziennych zadań i obowiązków może przydarzy się trochę korków ulicznych i kolejek. Sumuj i odejmuj je wszystkie. Ile zostaje czasu? I co robisz z tym, czasem który zostaje? Sama ze sobą przeprowadziłam takie rozliczenie. Planowanie i realizacja planów zwykle idą mi gładko. Lata praktyki. Ale.

Za każdym razem kiedy

  • chcę coś jeszcze osiągnąć
  • coś zmienić
  • dodać lub odjąć z mojego grafiku

 

Zastanawiam się czy mam na to miejsce. Takie puste miejsce, wolną przestrzen po angielsku nazywa się White Space. Jeśli mam mało White Space albo prawie wcale, to zastanawiam się co będzę musiała przesunąć? Co zastąpić, a z czego zupełnie zrezygnować? Bo czas nie jest z gumy. To może też już kiedyś słyszałaś.

 

W takim przyglądaniu się swoim dziennym zadaniom można dostrzec puste przebiegi, mało sprawne wykonywanie działań i, całkiem możliwe, jakieś przecieki. Po wnikliwym przeglądzie swoich dziennych poczynań zastanów się czy możesz zawiesić jedno lub parę zadań na pewien czas i wprowadzić angielski w to miejsce?

Wstępnie nie zachęcam do robienia kilku rzeczy na raz. Na tym etapie zastanów się ile czasu dziennie i/lub tygodniowo jesteś skłonna przeznaczyć na swój rozwój. Celowo nie używam „poświęcić”. Poświęcenie kojarzy się ze stratą, a ja wychodzę z założenia, że nauka i rozwój są inwestycją. Ciebie do tego też zachęcam. Wkrótce dowiesz się dlaczego.

 

Na koniec dwie małe wskazówki.

 

Przygotuj sobie notes – może być taki mały notesik, który zawsze będziesz miała przy sobie. Zapisuj w nim czas jaki zajmują ci powtarzające się czynności. Zapisuj wszystko, co robisz w ciągu dnia. I tak przez kilka dni. To ważne, żeby uzyskać realny obraz. Zapisuj, o której się budzisz i idziesz spać. Zapisuj kiedy jesz. Te informacje bardzo ci się przydadzą kiedy przyjrzymy się twojej krzywej aktywności i poziomowi energii. Ja wiem, że to może być mało sexy i nudne, ale jeśli chcesz efektów nie wymówek to tak się je osiąga. W sporcie i biznesie też analizuje się bieżące i historyczne działania. Bardzo wnikliwie. Sportowcy i ich trenerzy oglądają nagrania klatka po klatce dla usprawnienia treningów i występów. Coś musi w tym być, inaczej nie marnowaliby na to czasu. Taki przegląd i analiza działań mogą wydawać się nurzące, a nawet głupie. Ale ty to sprawdź. Zaskakujące wyniki gwarantowane.

 

Druga wskazówka to dwa przydatne narzędzia do monitorowania ile i gdzie spędzamy czasu w sieci. Na smartphonie Screen Time policzy w jakich applikacjach spędzasz czas. Zobaczysz jak na dłoni co, jak, ile i gdzie. Na komputerze pomoże ci w tym toggle.

 

Jeśli chcesz znaleźć czas na naukę i wreszcie oswoić angielski zaglądaj tu regularnie. Stopniowo będę rozwijała dla ciebie ten temat. Step by step. O tym jak w bardzo prosty sposób realizować plany pisałam też w Getting things DONE.

 

Vocabulary

 

figure of speech – metafora

subtle – subtelnie

here we go – zaczynać (potocznie)

white space – wolna przestrzeń np. w kalendarzu. Może też oznaczać „pole do popisu” w kontekście innowacji.

 

 

Jak myślisz, co pochłania najwięcej twojego wolnego czasu?