Jak się szybko uczyć

with Brak komentarzy
 
Często się zastanawiam jak się szybko uczyć i szybko nabywać nowe umiejętności. Też tak czasem masz?
 
Drażni Cię kiedy nie możesz szybko przywołać potrzebnego słowa albo ciągle tłumaczysz na około?
 
Chciałabyś nauczyć się angielskiego, albo innej umiejętności, tak żeby swobodnie jej używać? Przydałoby się szybciej, więcej, lepiej?
Nadal pamiętam jak mając czternaście lat na zajęciach nie mogłam przywolać odpowiednika słowa zemsta. Co to była za męka – dla mnie i dla słuchających.
 
Wolisz zająć się przygotowaniami zawczasu czy jak coś przyprze Cię do muru? Niezależnie od tego czy marzy ci się awans czy podroż w nieznane posługiwanie się językiem obcym się przydaje. Tak się składa, że nabywanie umiejętności to bardziej maraton niż sprint i lepiej się do przygotowań zabrać zawczasu. Można sobie ten trucht uprzyjemnić i nie wyzionąć przy tym ducha.
 
Na samym początku musimy coś ustalić.
 
W pierwszej kolejności zastanów się czego i ‘po co’ chcesz się uczyć.
 
Widzisz, nauka nie polega na połykaniu kobyły w całości. To chyba jasne, że takie podejście może skończyć się niestrawnością. Przy językach nie polecam też „Zakuć, zdać, zapomnieć”.
 
Z nauką czegokolwiek jest jak z każdym innym celem – trzeba ją rozłożyć na etapy i czynniki pierwsze. Następnie, krok po kroku, zgłębiać i poszerzać.
 
Dlaczego? Wiele umiejętności składa się ze skomplikowanej sieci powiązanych ze sobą pod-elementów. W zrozumieniu dużej całości pomaga dekonstrukcja. Od ogółu do szczegółu, a następnie składając ponownie w większą całość oswajamy się z zagadnieniem. Z czasem dostrzegamy połączenia lub łapiemy je intuicyjnie. Jest na to metoda.
 
“DiSSS”
Tim Ferriss, autor The 4 hour work week i Tribe of Mentors, propagator optymalizacji systemów i procesów zaleca taki przebieg:
Deconstruction: What are the minimal learnable units I should start with?
 
Identyfikacja najmniejszych elementów, od których zacząć przyswajać wiedzę.
 
Selection: Which 20% of the units should I focus on in order to get 80% of the outcome I want?
 
Na których 20% powinnam się skupić najpierw, aby osiągnąć 80% pożądanych wyników?
 
Sequencing: In what order should I learn those units?
 
Sekwencja: W jakiej kolejności powinnam przyswajać wyodrębnione elementy?
 
Stakes: What stakes can I set up to create real consequences and ensure that I follow the
 
program?
 
Motywatory. Jakie realne konsekwencje i nagrody spowodują, że ukończę przyjęty program nauki?
 
No dobra, to kilka kroków wg Ferriss’a, które powinny doprowadzić do szybszego uczenia się:
 

 

Określenie CELU

 

“Wsiąść do pociągu byle jakiego, nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet”? Dokąd i jak chcę dotrzeć?
Nadal niezrozumiały jest dla mnie opór, który obserwuję w biższym i szerszym kręgu uczących się,  przed jasnem i klarownym określeniem kierunku. Częściowo to mechanizm obronny, bo chowamy się we mgle niejasności. To ułatwia nam łudzenie się, bo wydaje się nam, że trudniej będzie pociągnąć do konsekwencji. Trochę to naiwne bo wyjdzie szydło z worka…
W taki sposób oszukujemy głównie siebie.
 
Piosenka może brzmi romantycznie, ale ta podróż może się skończyć z bagażem doświadczeń, za który przyjdzie słono zapłacić.
 
Powiedzmy, że chcę nauczyć się angielskiego. Jaki, konkretnie, poziom mam na myśli?
 
Chcesz używać języka obcego turystycznie, rozwojowo? A może chodzi o prestiż i wynagrodzenie?
 
When you set your goal, try to identify the bigger purpose that’s motivating it. Why do you want to learn this skill and not some other? What will you do with it once you do?
 
Ważne, aby ustalić po co nam dana umiejętność. Co nas będzie napędzać do działania? Czy nasze motywy są zewnętrzne np. awans, czy wewnętrzne np. oglądanie seriali? Czujesz różnicę?
 

Dekonstrukcja

 
Na początek warto wypisać wszystko, co wiemy na dany temat. Wszelkie skojarzenia.
 
Gromadzę informacje i źródła – kto, co jak i gdzie ma do czynienia z obszarem moich zainteresowań. Pamiętaj: myśli są ulotne, zachowuj je na papierze.
 
Z czasem zaczynamy dostrzegać więcej elementów.
 
Nie warto się martwić, tym czego nie wiemy. Zawsze coś wyjdzie w praniu.
 

Potencjalne przeszkody

 
Początki są najtrudniejsze. Zwykle od natłoku informacji pęka głowa. Jeśli jednak utrzyma się wolne tempo i będę stopniowo wdrażać, to z czasem, pójdzie łatwiej.
 
To w momentach przeciążenia najczęściej się poddajemy.
 
Wtedy najłatwiej jest stracić motywacje, dlatego tak ważne jest ustalenie na początku motywów. Motywy to powody, dla których w ogóle podejmuję próbę. Pierwsze próby, to próby. Nie zakładaj na wstępie spektakularnego występu. Nastaw się na kilka potknięć. To tylko potknięcia.
 
Zobacz, jeśli chcesz regularnie ćwiczyć to przygotuj sportowe ubranie, mate do ćwiczeń czy buty do biegania. Najlepiej dzień wcześniej. Jeśli masz się uczyć innego języka to, w miarę możliwości, tam gdzie lubisz, tak jak lubisz i z kimś kogo lubisz.
 
Utrata motywacji jest dość typowym zjawiskiem, więc lepiej się na taką ewentualność przygotować z wyprzedzeniem.
 

Koncentracja na 20%

 

Według zasady Pareto 20% naszych wysiłków prowadzi do 80% rezultatów dlatego szczegółowe rozpatrzenie własnych talentów i możliwości jest takie istotne. Jeśli ustalimy co daje najlepsze wyniki na tym właśnie warto się na początek skupić.
 
W przeciwnym wypadku towarzyszy nam niepewność, która dodatkowo przyczynia się do rozpraszania naszych wysiłków.
 

Skupienie na jednym obszarze

 
Opieraj się pokusie robienia dodatkowych rzeczy równolegle. Kiedy czytasz, czytaj! Kiedy słuchasz, słuchaj! Kiedy mówisz, mów! Możesz się upierać, że posługiwanie się językiem to wszystkie te elementy. Masz rację. Jednak na etapie przyswajania nowej porcji materiału lepiej będzie je izolować. Kiedy jesz, ugryzłaś kęs, to lepiej go żuć niż mówić, prawda?
Opanuj jedną umiejętność, następnie przejdź do kolejnej. Systematycznie.
 
Start small, stay focused, and build up.