Jak określać cele

with Brak komentarzy

JAK ROZPOCZĄĆ WYZNACZANIE CELÓW

 

Może dość nietypowo, ale pasuje mi ustalanie celów po pierwszym kwartale. Trochę to odmienne podejście do ustalania celów od zwykle przypadającego na początek roku planowania. Mi pasuje to szczególnie z kilku powodów

 

  • koniec i początek roku finansowego

 

  • wynikający z poprzedniego koniec i początek roku urlopowego, jeśli pracuje się w firmie, która podlega takiemu kalendarzowi finansowemu

 

  • pierwszy kwartał mija i jest to dobry moment na przyjrzenie się temu o czym rozmyślałam przez ostatnie trzy miesiące

 

W styczniu, zwykle po chwili przerwy postanawiasz, że zaczniesz ćwiczyć, zdrowiej się odżywiać, rozwijać swoje hobby, zmienisz pracę, nauczysz dodatkowego języka, otworzysz swój biznes i zwiedzisz świat. No wiesz, wszystko to, co chciałoby się zrobić, ale jakoś nie wychodzi.

Badania przeprowadzone w oparciu o uczęszczanie do siłowni wskazują, że zapał opada już po paru tygodniach. Ewentualnie opłata członkowska przypomina nam o regularności. I na tym się kończy. Siłownie i kluby fitnes realizują swój target.

 

Jeśli się nad tym zastanowisz, niezależnie od tego jaki zapał towarzyszył Ci przy wymyślaniu noworocznych postanowień, pewnie zdarzyło Ci się ‘wypaść z toru’.

Wszystkim nam się to zdarzyło.

Początki wcale nie są łatwe i określanie celu, a już z całą pewnością jego wprowadzanie w życie, wymaga wprawy. I żeby było śmiesznie trzeba się przygotować do przygotowania celu:)

 

Jak przygotować się do wyznaczania celów

 

To jak to zrobić?

Można marzyć, mieć na myśli, a nawet mieć w planach. Dopóki cel nie jest zapisany i konkretny, no cóż jest marzeniem. Niestey może się okazać, ży przyjdzie je nam między bajki włożyć.

Wierzysz w moc sprawczą zapisanych celów? Może słyszałaś, że trzeba je porządnie rozpisywać i codziennie powtarzać. Ale jak długo w tym sumiennie i systematycznie trwasz?

Z obserwacji i własnego doświadczenia wiem, że dwa czynniki mają ogromny, zasadniczy wpływ na porażkę w osiąganiu celu.

 

  • źle sformułowany cel

 

  • słaba motywacja do jego osiągnięcia

 

Wytrwaj ze mną jeszcze chwilę. Będzie warto.

Różne źródła i ludzie sukcesu potwierdzają, że określenie celu jest konieczne w jego osiągnięciu. Ba, nawet podają dokładne kroki. Szkopuł tkwi w tym, że większość z nas nie wiem jak się do tego zabrać. Więc, żeby ułatwić ten proces zacznij od garstki zasad.

Trzymaj się określonej, niewielkiej liczby celów. Szczerze – na ilu elementach jesteś się w stani skupić na raz? Nie warto narażać naszej uwagi.

Na początek lepiej sobie nie utrudniać i ograniczyć cele do około pięciu. I nie oszukuj łącząc i mieszając cele. Rozgranicz je. Podziel na kategorie czy obszary. Skup się na każdym z osobna. Rozproszenie uwagi na skupianie się na wszystkim, na raz, jest głównym wrogiem osiągnięcia celu!

Skup się na garści celów, tak żebyś mogła je wyrecytować z pamięci. Banał “ w nocy o północy” się tu sprawdza, bo jeśli musisz się za każdym razem zastanawiać, co to jest co masz osiągnąć, to energia pochłonięta przez takie zastanawianie oddala nas od osiągnięć. Niestety.

 

SMART

 

Be smart!

Pierwszy raz zetknęłam się z tym akronimem na studiach. Początkowo miałam ogromny problem rozbić jakiekolwiek założenie według tego modelu. To wymaga powtórzeń i praktyki, żeby nabrać wprawy. Cel musi spełniać następujące kryteria:

 

Specific – Sprecyzowany, jak najdokładniej oddający to, co chcesz osiągnąć. Szczegółowo.

 

Measurable – Mierzalny, wedle starego powiedzenia “ co się mierzy, zostaje zrobione”. Więc najlepiej określić ilościowo, co się chce osiągnąć.
Na przykład “ Chcę zarobić więcej niż w zeszłym roku.” Ale o ile więcej? “Chcę zarobić 5tyś więcej” bardziej stymuluje wyobraźnie.

 

Actionable – Akcja, Akcja! Każdy cel najlepiej żeby rozpoczynał czasownik określający co zrobiłam (“rzuciłam”, “skończyłam”, “wyeliminowałam”, “przebiegłam”) niż jaka “jestem”.
Zamiast “Jestem szczupła” -> “ Zrzuciłam 2kg”. “Noszę rozmiar 38”

 

Realistic – Realistyczny! Tu trzeba być ostrożnym. Tak, warto stawiać sobie wysoko poprzeczkę. Zdecydowanie. Ale jest “ale”. Na początek w granicach zdrowego rozsądku. Dlaczego? Żeby przyzwyczaić się do osiągnięć. Osiąganie celu ma nas wytężyć, ale nie złamać. Co gorsza przy dużym celu, po początkowym entuzjazmie, wkrada się zwątpienie. Cel ma być ambitny, ale jeśli nie łazisz po górach nie zakładaj natychmiast zdobycia Mount Everest. Przynajmniej nie od razu 😉

 

Time-bound – Termin, określony w czasie. Przypisz mu czas trwania. Opcją jest też data, ale ja skłaniam się ku blokom, bo ułatwiają mi monitorowanie postępu. Jeśli ustalę pięć celów i wszystkie z datą końcową 31 grudnia, to może być lipa. Wolę ustalać cele na kwartały i półrocza. Czemu? Bo mogę zacząć w dowolnym momencie i zachęca mnie to do podziału działań na miesiące i tygodnie. Jak to mówią praktycy “Cel bez daty ukończenia jest tylko marzeniem”.

Marz, ale żeby urzeczywistniać marzenia ściągaj je na ziemię z datą lądowania.

Kiepski: “ Zgubię 5 kg”
Lepszy: “ Zrzucę 5kg w trzy miesiące”. Jeszcze lepszy “ Jest 5 luty. Piątego czerwca ważę o 5kg mniej, czyli X”.

 

Zapisz je! Bardzo, bardzo, bardzo ważne!

Verba volant, scripta manent ~ Słowo ulatuje, pismo zostaje 

Zauważyłaś kiedyś jak myśli ulatują? Miałaś ten świetny pomysł i jakoś Ci umknął? A próbowałaś kiedyś zapisać myśl i złapałaś się na tym, że ją przeredagowujesz, bo nie ma za wiele sensu jak ją czytasz? Takie zapisywanie pomaga myśli nabrać kształtu i ostrości. Wyłania ją z czeluści umysłu.
Zapisywanie nadaje kształt abstrakcyjnym konceptom. Zapis widać, można do niego wrócić, sprawdzić, zweryfikować. W ten sposób cel staje się bardziej konkretne

 

Powtarzaj często. Przepisuj codziennie.

 

Zapisywanie ma moc sprawczą. Nie wierzysz? A składałaś kiedyś podanie do szkoły, do biblioteki, o legitymację, dowód osobisty? Wszystko odbywa się na piśmie, prawda?

Takie zapisywania sprawia, że cel utrwala się w naszej podświadomości. Brian Tracy zaleca zapisywanie już określonych celów codziennie przez kolejne 21 dni. Kluczem jest się inspirować na „Dzień Dobry”, zanim ” To Do List” wymknie się spod kontroli.

Magia 21 (poza Black Jack’em) polega na utrwalaniu nawyku. Na mnie podziałało. Może na Ciebie też zadziała.

Nie dowiesz się jeśli nie spróbujesz.

 

Jakie są Wasze doświadczenia z ustalaniem cel? Co sprawia Wam największą trudność?
Podziel się sukcesami !