Amore pomidore

with Brak komentarzy

 

Co ma pomidor wspólnego z nauką? Pomidor. Co ma wspólnego pomidor z efektywnością? Pomidor. Co ma pomidor wspólnego ze skupieniem? Pomidor. Co ma pomidor wspólnego z pamięcią. Pomidor. Co ma pomidor wspólnego z czasem. Sporo.

 

Jednym z częściej spotykanych problemów w przyswajaniu, czyli utrwalaniu, nowych informacji jest brak skupienia. Utrudnia je też nie przestrzeganie zasad. O tym dlaczego skupienie jest potrzebne w nauce angielskiego pisałam wcześniej, trochę przewrotnie nawiązując do magicznego zaklęcia. Według mnie magia nie jest potrzebna do skutecznej nauki. No magic pills. Wystarczy stosować metody. Powtórzę, żeby nie umknęło uwadze – stosować metody. Posunę się nawet trochę dalej i w szerszym ujęciu przydadzą się prawa i techniki.

 

Pomodoro i prawa pamięci

 

Pamiętasz jeszcze z dzieciństwa podwórkową zabawę „Pomidor”? Wiesz, ta w której jedyną dozwoloną odpowiedzią, z pełną powagą, było „Pomidor”. Technika o tej nazwie świetnie nadaje się do nauki. Nawet z kilku powodów. Prosty sposób, a ogromne zalety dla utrzymania uwagi i pracy w skupieniu.

Technika Pomodoro jest jedną z prostrzych metod zarządzania czasem. Nazwa pochodzi od timera – kuchennego czasomierza w kształcie pomidora. Za jej twórcę uznaje się Włocha, dlatego nazwa tak wdzięcznie brzmi. Polega ona na pracy w cyklach – 25 minut pracy i 5 minut przerwy. Żeby ją skutecznie stosować wystarczy papier, coś do pisania, timer – czasomierz i plan. Plan koniecznie podzielony na zadania, które mają być wykonane w czasie nastawianym na timerze, papier i coś do pisania do zapisania planu. Proste.

 

Dlaczego ta technika jest skuteczna?

 

Podział pracy na krótkie odcinki czasowe ma kilka zalet.

  • Pozwala na pracę w skupieniu.

Łatwiej jest się skoncentrować kiedy wiesz, że to tylko przez określony czas.

 

  • Magia Deadline’u – świadomość upływającego czasu zwiększa wydajność, bo chcemy skończyć zadanie przed przerwą.
  • Uśmierza rozpraszacze – łatwiej jest ignorować telefon, Social Media, powiadomienia itp. przez określony i krótki moment.
  • Ułatwia zmotywowanie się do samej pracy i jej rozpoczęcie.

Inaczej się podchodzi do zadania z myślą, że trzeba je wykonać w całości, bez przerw, a inaczej gdy masz nad nim popracować tylko przez 25 minut.

  • Ważny aspekt to same przerwy. Pozwalają one na odświeżenie umysłu. Dzięki przerwie umysł się mniej męczy i mniej protestuje przeciwko pracy. Przyzwyczajamy własny system do sprintu i przerwy, sprintu i przerwy.

 

Prawa pamięci

 

Pamięć działa w wybiórczy sposób. Ma swoje upodobania, ale też rządzi się pewnymi prawami. Tak się świetnie składa, że technika Pomodoro pomaga zastosować te prawa w praktyce.

 

Prawo pierwszeństwa

Z naszą pamięcią jest tak, że najlepiej zatrzymuje te informacje i bodźce, które pojawiają się na początku zdarzenia czy komunikatu. Z długiego ciągu słów, zaraz po ich przeczytaniu, zostaje nam w pamięci kilka pierwszych. Widocznie liczy się pierwsze wrażenie.

 

Prawo świeżości

Wiąże się z prawem pierwszeństwa/początku. Na podobnej zasadzie w pamięci zostają informacje, ktore wystąpiły na końcu, bo są jeszcze świeże w pamięci krótkotrwałej.

 

Prawo częstości

To to prawo, które znają chyba wszyscy studenci jako ZZZ – Zakuć Zdać Zapomnieć. Jeśli informacja powtarza się w wypowiedzi częściej prawdopodobieństwo zostania w pamięci się zwiększa. Trochę jak wzór. Wynika to z powstawania połączeń między neuronami i tworzenia ścieżki. Pisałam o tym więcej przy okazji neuroplastyczności . Tylko dlaczego zakute informacje po zdaniu egzaminu są zapominane? Najprawdopodobniej z dwóch powodów – są zdane, więc wydają się zbędne albo nie zostały wystarczająco utrwalone i połączenie zanikło.

 

Co jeśli nie ma czasu na powtarzanie?

 

Jeśli powyższe prawa pamięci Cię nie przekonują i nadal nie masz czasu na powtarzanie. Albo nawet uważasz powtarzanie za zbędne – wiedz to.

W większości przypadków w pamięci pozostają strzępki informacji po jednokrotnym przerobieniu materiału. Wrażenie, że się zapamięta po jednorazowym przeczytaniu jest mylne. Nawet 90% informacji umyka naszym mózgom. Nie stosując powtórek tracimy czas. Jeśli przerwa między pierwszym kontaktem a powtórką jest długa – zaczyna się właściwie od początku. Czy to nie strata czasu?

 

Podczas zakuwania bez powtarzania zapamiętuje się mniej, nawet dużo mniej. Większość czasu jest zmarnowana.

Dlaczego tak się dzieje? Mózg jest tak skonstruowany, że może wytrzymać w stanie koncentracji maksymalnie ok. 20-40 minut. Jeżeli przeciągamy ten czas, mózg samoczynnie przechodzi w standby, „wyłączając” część funkcji. Oszczędza energię. Koncentracja i zdolność zapamiętywania spada.

 

Zastosowanie Pomodoro sprawia, że pojawia się nowy koniec i nowy początek. To sprzyja zapisywaniu informacji w pamięci. Dodatkową zaletą jest to, że mózg przyzwyczaja się do odpoczynku i mniej protestuje. Dzięki temu pracuje wydajniej w okresach skupienia. Pomaga to też unikać uczucia przeładowania i „puchnięcia”.

 

Jak jeszcze można pomóc sobie w efektywnej nauce? Przede wszystkim unikając długotrwałej, monotonnej nauki nudnych informacji. Jeżeli masz do „wkucia” długą listę podobnych elementów np. słów, nazw, daty, itp., podziel je na kilka mniejszych grup. Warto też wiązać luźne informacje według cechy wspólnej.

Po drugie – przerwy. Im więcej przerw w nauce, tym więcej początków i końców. Najbardziej efektywnie możesz wykorzystać czas dzieląc naukę na 20-40 minutowe etapy. 20 minut to wystarczający czas, by skupić się na zadaniu. Przy nauce słownictwa czy gramy stosowałabym 15 – 30 minut max. I przerwa. Po powrocie do czynności łatwiej zauważyć prawidłowości i wiedza łączy się w strukturę. Tworzymy efekt TURBO.

 

Podsumowując, żeby prawo mogło działać na naszą korzyść trzeba je znać i się do niego stosować.

Dlatego, żeby prawa pamięci działały efektywnie trzeba stosować je w określony sposob i przygotowywać warunki, w których pracujemy w skupieniu przez krótki okres czasu. A potem okresy i informacje powtarzamy według wzoru.

 

Vocabulary

Pomodoro – Tomato – Pomidor

Timer – czasomierz

Cycle – cykl (też: jeździć rowerem)

Standby – tryb czuwania

 

Macie jakieś przykłady zastosowania dla Pomodoro? Znałyście wcześniej prawa pamięci?

 

 

 

Hocus Pocus FOCUS

with 1 komentarz

 

Aż trudno uwierzyć, ale zabieranie do tej notatki szło mi opornie. Od rana w zasięgu wzroku leży otwarty planer. W planerze zapisane zadania na dziś. Obok leży otwarty notes. A ja jakoś dziwnie drepczę i odwlekam. Podreptałam, podreptałam i usiadłam. Zaczęłam się zastanawiać dlaczego jeszcze nie napisałam tej notatki. Wyjęłam białą, czystą kartkę i ołówek. Zapisałam temat i trzy punkty.

 

Jeśli zdarza Ci się czuć bez pary i weny, pod koniec dnia bez energii – może dopadło Cię to samo?

Widzisz, stare modele produktywności nie działają. Produktywność to nie robienie więcej szybciej. Chodzi o rezultaty.

Samo krzątanie się i odhaczanie z listy nie wystarczą. Jest taki prosty, ale złożony stan, który odpowiada za wyniki.

 

Deficyt uwagi

 

W skrócie wyjaśnię o co chodzi. Ponad dwanaście lat temu zaczęłam zgłębiać zjawisko deficytu uwagi. Badałam zaburzenie ADHD w czasach kiedy to było stosunkowo mało znane. Napisałam o ADHD i dydaktyce pracę magisterską. Odnoszę wrażenie, że z postępem technologii to zaburzenie rozprzestrzenia się wirusowo.

Masz tak czasem, że cały świat jest przeciwko Tobie?

  • Obowiązki się piętrzą. Wszystko jest na Twojej głowie.
  • Wszędzie rozpraszacze. Telefony. Ludzie. Ogarnięcie czegokolwiek wydaje się niemożliwe.
  • „Pilne” wdziera się w Twój plan.

 

Może to brzmi trochę dramatycznie, ale serio…też tak masz? Moja poranna porażka uświadomiła mi poziom mojego skupienia, a raczej rozproszenia. Pomimo dobrych chęci zabrakło mi energii. Czy mogłam temu zapobiec? Jeśli czytając to już teraz odpadasz – może jednak Ciebie też to dotyczy…

 

Badania nad ADHD były oparte na amerykańskiej klasyfikacj zaburzeń i chorób psychicznych. Spokojnie – spojrzymy tylko na wyróżniki.

Klasyfikacja DSM IV wymienia dwie listy symptomów charakterystycznych dla ADHD. Dzieli je na objawy nieuwagi albo wskaźniki wzmożonej aktywności ruchowej i impulsywności.

Poniższe zachowania mogą sugerować występowanie zespołu zakłóceń uwagi:

  1. Trudności w koncentracji na szczegółach, nieuważne błędy
  2. Trudność z utrzymaniem uwagi na zadaniu
  3. Sprawianie wrażenia, że myśli się o niebieskich migdałach
  4. Nie kończenie zaczętych prac, niedokładne wykonanie
  5. Kłopoty z organizacją pracy i wszelkich zajęć
  6. Niechętne podejmowanie zadania wymagające dłuższego wysiłku intelektualnego
  7. Gubienie materiałów i przyborów do pracy i nauki
  8. Łatwe uleganie rozproszeniu pod wpływem nawet słabych bodźców
  9. Zapominanie o codziennych obowiązkach i zadaniach

 

Coś Ci to przypomina? Nie, nie twierdzę, że wszyscy mamy kliniczne zaburzenia. Próbuję zwrócić uwagę na to jak działamy.

Klasyczną (złożoną i dogłębną) diagnozę można postawić kiedy:

  • ujawnia się co najmniej sześć objawów z listy;
  • objawy te utrzymują się dłużej niż sześć miesięcy;
  • występują one w kilku formach aktywności, czyli w różnych sytuacjach i środowiskach np. w rodzinie, szkole, pracy
  • objawy te występowały przed siódmym rokiem życia i utrzymują się uporczywie

 

ADHD ma swoje rodzaje i rozwój, a jednym z koniecznych czynników do postawienia diagnozy jest występowanie we wczesnym dzieciństwie. Jeśli objawy występują później może to być pseudo-ADD i to do tego zmierzam.

 

MOdern day problems

 

Pseudo-ADD jest najczęściej wywołane stylem życia, szybkim tempem realizacji różnorodnych zadań i obowiązków zawodowych, a u dzieci wynikającym z przeciążenia nadmiarem aktywności spowodowanych licznymi zajęciami pozaszkolnymi.

 

 

MOdern - Modus Operandi + dern - sekretny, ukryty, podstępny

 

 

Jednym z zagrożeń diagnostycznych  u dzieci jest pochopne rozpoznawanie zespołu zaburzeń uwagi. Może to dlatego ADHD dorobiło się łatki. Nie wszystkie trudności z utrzymaniem uwagi i skupieniem się są wynikiem zaburzeń rozwojowych. Mogą być wywołane okolicznościami i ujawniać się w pewnych sytuacjach, np. kiedy jesteśmy znudzone i zmęczone. I dzieciom i dorosłym doskwiera to podobnie.

 

W  oddzieleniu chaosu zewnętrznego od wewnętrznego samopoczucia można sobie pomóc planując. Dobra organizacja i zewnętrzne systemy też się przydają – segregatory, organizery, zakładki i pojemniki. Żeby skupić uwagę na jednym zadaniu trzeba… wykonywać tylko jedno zadanie na raz.

 

Chyba nie odkrywam Ameryki. Kluczem do efektywności jest skupienie i koncentracja uwagi. Tak zwany FOCUS.

 

Jak utrzymać koncentrację uwagi?

 

  • planuj działania

Elementarne są tu cel i czas. Jeden cel, czyli priorytet i określony, krótki odcinek czasu. Oba elementy pomagają podjąć i utrzymać focus.

  • odpoczywaj – sen jest tu kluczowy
  • ćwicz – dotleń mózg
  • usuń rozpraszacze

 

 

So the first strategy is facing our distractions. We need to recognize them for what they are—we’re not just flipping between different tasks. We’re actually killing our focus.

Cal Newport

 

Widzisz, w nauce języka obcego zakuwanie słówek samo w sobie prowadzi donikąd. Żeby nauka była skuteczna musi mieć ręce i nogi, czyli być dobrze zaplanowana. Następnie ten plan należy krok po kroku wykonać. W skupieniu. W skupieniu jest szybciej i skuteczniej. Mam nadzieję, że czegoś się dowiedziałaś. Śmiało stosuj.

 

PS. Testuję zbieranie słownictwa związanego z opisywanym zagadnieniem pod daną notatką. Co Ty na to?

Vacabulary

planner – planer

focus – skupienie, koncentracja

distractions – rozpraszacze

priority – priorytet

ADD Attention Deficit Disorder – zaburzenie koncentracji uwagi

Attention – uwaga

Deficit – brak

 

A jak to wygląda u Was? Chętnie zapoznam się z Waszymi patentami na koncentrację uwagi i utrzymanie skupienia.

 

 

Jak się uczyć angielskiego z filmów i seriali

with 1 komentarz

 

W dzieciństwie, kiedy miałam około dziewięć, dziesięć lat i uczyłam się angielskiego na zajęciach grupowych. Zastanawiałam się jak to jest, że brat koleżanki mojej młodszej siostry, który chodził na te same zajęcia, dużo więcej umiał i mówił z łatwością. No można by założyć, że dlatego, że dzieci uczą się łatwiej i szybciej. Ale. On był o rok ode mnie młodszy. Tylko o rok. To dlaczego mu szło lepiej? Uczył się więcej niż ja? Chyba nie. Ostatecznie to dziewięcioletni chłopiec był. To dlaczego?

 

On miał kablówkę. Ja nie. On oglądał Cartoon Network. Ja nie. Osłuchiwał się. Powtarzał zabawne frazy. Ja nie.

 

Czy to jednak wystarczyło?

 

Co zrobić, żeby oglądanie seriali nie było stratą czasu i wykorzystać je do sukcesów w angielskim?

 

Jak się uczyć angielskiego z seriali

 

W niejednym domu telewizor gra w tle. Bez względu na to czy ktoś go ogląda. Nieistotne czy program jest ciekawy. Żeby telewizor nie był tylko pochłaniaczem czasu wybieraj świadomie co oglądasz. Do wspomagania rozwoju języka obcego wybierz zgodnie ze swoim celem. Jeśli chcesz rozwinąć mowę potoczną – wybierz coś lżejszego. Jeśli chcesz wzbogacić swój Business English, wybierz program na ten temat. Jeśłi nie w TV, mnóstwo programów znajdziesz na You Tube.

 

1. Dostosuj wybór do swojego poziom

 

Sprawdź czy poziom jest odpowiedni – obejrzyj 5-10 minut bez napisów. Zastanów się ile rozumiesz. Niezależnie od tematyki serialu zauważysz kiedy i co rozumiesz. Warto zwrócić uwagę na dwie kwestie

• Słownictwo

• Struktury gramatyczne

 

Jeśli słownictwo jest trochę powyżej Twojego poziomu to dobry znak. Jeśli rozumiesz ogólny sens wypowiedzi – oglądaj dalej. Jeśli styl komunikacji jest zbyt skomplikowany np. akademicki czy staroświecki, prawdopodobnie będziesz się męczyć. Lepiej zacznij od czegoś innego.

 

2. Oglądaj w oryginale i słuchaj

 jak oni mówią po angielsku

 

Jeśli jest oglądanie nagrań bez lektora jest ddla Ciebie nowe na początek najlepiej jest oglądać z angielskimi napisami. Jeśli nie masz prawie żadnego zasobu słownictwa (jak ja kiedy zaczynałam z hiszpańskim) obejrzenie kilku odcinków z polskimi napisami pomoże się oswoić. Później przejdź zupełnie na angielski. Oglądając z polskimi napisami skupiasz się na czytaniu, a żywy język staje się szumem w tle.

 

3. Oglądaj po angielsku i rób notatki

 

To normalne, że będziesz napotykać na nieznane słowa. Czytająć książki nowe czy nieznane słowa można zaznaczyć i sprawdzić ich znaczenia. Pomocne jest też uchwycenie ich w kontekście. Z rozumieniem ze słuchu warto robić podobnie. Przygotuj notes, w którym zapiszesz napotkane nowe słowa i kontekst. Dla ułatwienia rób to w dwóch kolumnach – jedna ze słowem i znaczeniem, druga z kontekstem. Spokojnie, dla konteksty wystarczą zwykle jedno lub dwa zdania.

 

Na początku nowych słów może być sporo – szczegółową analizę rób co 3-5 minut każdego odcinka. Zatrzymuj i wypisuj nieznane słownictwo. Odsłuchaj dany fragment ponownie. Zatrzymaj i powtórz na głos nowe słowa. Nawet kilka razy. Zwróć uwagę jak Native Speaker wymawia słowa i zdania. Imituj je. Na koniec obejrzyj ten fragment bez napisów. Enjoy.

 

Po jakimś czasie zatrzymuj od czasu do czasu, kiedy potrzebujesz sprawdzić znaczenie słowa lub wyrażenia.

Rób sobie przerwy. Co za dużo, to nie zdrowo. No i to ma być przyjemne z pożytecznym. Smile.

 

 

Popularne seriale

na poziomie średniozaawansowanym:

 

🎞  Friends

🎞  Grey’s Anatomy

 

Moje Top 5

 

Ja lubię kryminały, specyficzne słownictwo i różne akcenty. Z chęcią oglądałam poniższe seriale. Do rozwoju branżowego słownictwa chętnie oglądałam Ted Talks.

 

🎞  CSI  Kriminalne zagadki amerykańskich miast

🎞  Game of Thrones

🎞  Sherlock (UK) albo Elementary (US)

🎞  Ripper Street

🎞  Peaky Blinders

 

 

Brat koleżanki mojej siostry nauczył się angielskiego z kreskówek. Czy oglądanie Cartoon Network wystarczyło? Na pewno pomogło.

 

 

Masz jakieś ulubione anglojęzyczne seriale?

 

 

 

Jak oszczędnie uczyć się angielskiego – nauka za FREE

with 1 komentarz

 

Kto się kiedyś zastanawiał nad uczenięm się angielskiego za darmo? Typowymi sposobami nauki języka obcego są nauka szkolna i nauka na kursach albo korepetycjach. Kursy i korepetycje kosztują. Często sporo. Większość osób chcących nauczyć się języka mówi „pójdę na kurs”. Cóż „pójście na kurs” jest nie tylko kosztowne, bo trochę to chodzenie potrwa, jest również niewłaściwie ujętym podejściem, bo to nie nogi moją nauczyć się języka. Jaka jest zatem alternatywa do chodzenia i płacenia? Dodam, że ogromnie skuteczna i.. ABSOLUTNIE niezbędna…

 

Nauka samodzielna

 

Spodziewałaś się tego? Czy da się nauczyć języka samemu? Nie do końca. Nauka języka nie odbywa się w próżni. Języka potrzebujemy, żeby rozumieć innych i się z ludźmi porozumiewać. Ale języka można nauczyć się samodzielnie. Właściwie przede wszystkim samodzielnie, bo kursy czy nauczyciel mają za zadanie nakreślić plan, oferować strukturę i pomagać w systematycznym działaniu. Cała reszta zależy od nas samych.

Jak nauczyć się angielskiego za darmo

 

Ogrom osób pokłada nadzieję w kursach. Oczekuje szybkich efektów z samego faktu chodzenia na nie. Na sugestie o korzystaniu z radia czy internetu twierdzi, że tak się uczyć nie da. A to błąd. Pomyśl, co jest skuteczniejsze – dwa razy w tygodniu w grupie przerabianie podręcznika i, ewentualne, odrobienie zadania domowego czy codzienny kontakt z interesującymi materiałami, słuchanie audycji, piosenek, wystąpień na YouTube czy oglądanie ulubionych seriali? Idąc o krok dalej – na co masz większą ochotę?

 

Od czego zacząć?

 

Naukę języka obcego najlepiej zacząć od wybrania obszaru zainteresowań. Jeśli uwielbiasz modę i urodę, zacznij od tego. Jeśli fascynują Cię podróże, znajdź anglojęzyczne materiały na ten temat, piękne zdjęcia z podpisami. Jeśli rozwijasz swój biznes, dotrzyj do materiałów i źródeł z tym związanych. World Wide Web stoi otworem i jest prawdziwą skarbnicą. Nic tak nie utrudnia nauki jak nuda. Jeśli tematyka nas nie interesuje to nauka staje się przykrym obowiązkiem. A nie o to chodzi.

 

 

Tłumacz teksty piosenek, które lubisz. Oglądaj ulubione seriale (które znasz po polsku). Bez problemu nauczysz się całych wyrażeń. Przyjdzie Ci to łatwiej niż myślisz. Nie katuj się gramatyką. Zwyczajnie przyswajaj i zbieraj zasób słownictwa.

Po pewnym czasie zaczniesz zauważać pewne konstrukcje i zależności. Kiedy już się oswoisz z wyrażeniami i dostrzegasz ich powtarzalność chętniej sprawdzisz, co one oznaczają i łatwiej będzie je usystematyzować. Trwalej zostaną w pamięci. Na takim etapie rozumienie przychodzi bardziej intuicyjnie. Podobnie przebiega nauka rodzimego języka. Początkowy etap nauki języka obcego opisywałam też w notatce o tym od czego zacząć samodzielną naukę.

 

Jak uczyć się słownictwa?

 

Jeśli masz kłopot z mobilizacją do nauki słownictwa zalecam zacząć choćby od pojedynczego słowa. Najlepiej kiedy konkretne słowo jest potrzebne. Założenie jest jednak inne – polega ono na stopniowym budowaniu momentum, żeby zwiększać zasoby. Nauka pojedynczych słów na dłuższą metę okazałaby się mało efektywna. Samo uczenie się wyrwanych z kontekstu słów jest dobre na start, ale po czasie może stawać się żmudne… i nudne. Świadomie lub nie zaczniesz unikać i prokrastynować.

Na kolejnym etapie efektywnym sposobem jest grupowanie słów i wiązanie ich z sytuacjami. Język jest czynnością społeczną – służy do komunikacji i nawiązywania relacji. Prowadzenie rozmowy słowo po słowie daleko by nikogo nie zaprowadziło.

 

Słownictwa najlepiej jest uczyć się w kontekście i odniesieniu do konkretnego zastosowania. W moim odczuciu u dorosłych osób najlepiej od razu na słuch, czyli rozumienie i odtwarzanie. Najlepiej kilku powiązanych zdań. I tak przez kilka dni, żeby się utrwaliło. Zapisywanie pomaga w zapamiętywaniu, ale też dodaje nam pewności siebie. Jest taką boją, która pomaga się zorientować w lokalizacji. Ucz się zdań, które naprawdę są Ci potrzebne. Mieszaj te zdania, które już znasz z nowymi elementami. Stopniowo będzie Ci łatwiej brać udział w rozmowie i rozbudowywać słownictwo.

 

Jak uczyć się gramatyki?

 

Dla większości dorosłych uczniów jest to główny punkt programu. Zalecam się nie zapędzać. Gramatyka to bardzo obszerne zagadnienie. Na początku dobrze jest się oswoić z językiem i świadomie go analizować. Wtedy łatwiej będzie dostrzec reguł gramatyczne i ogarnąć ich zastosowanie. Jeśli uczyłaś się języka w szkole to sporo tych struktur już istnieje w Twoim biernym języku.

Po kilku odcinkach serialu po angielsku ta wiedza zacznie do Ciebie wracać. Z łatwością odróżnisz  I of you ( w ang. czasownik ma tą samą formę tylko kontekstem się różni), czas teraźniejszy i czas przeszły. Tego tak łatwo się nie zapomina. uczenie się odmiany z podręcznika, na sucho potrwa dłużej.

 

Po rozpoznaniu kilku struktur koniecznie zacznij je używać. To jak z mięśniami – nieużywane zanikają. Im więcej będziesz się wystawiała na kontakt z językiem – mówionym czy pisanym – tym lepiej. Przyspieszy to rozwój Twoich umijętności.

 

Jak nauczyć się mówić?

 

Słuchanie i czytanie same nie wystarczą do używania języka. Są dobre na początek. Są to jednak bierne aspekty języka. Żeby przejść do aktywnego użycia trzeba zacząć język produkować, czyli mówić. Dlatego staraj się mówić od samego początku. Jeśli nie masz do kogo – mów do siebie. Jeśli jesteś wśród obcych ludzi – myśl w danym języku. Staraj się to ćwiczyć jak najczęściej. Z czasem wejdzie Ci to w nawyk.

Słuchaj piosenek, które lubisz i śpiewaj razem z wykonawcą. Poszukaj partnera do rozmowy. W sieci jest zatrzęsienie serwisów umożliwiających konwersacje. Można znaleźć partnera do pomocy w innego kraju albo wymieniać się językami z rodowitym użytkownikiem angielskiego, który chce nauczyć się polskiego. Jest mnóstwo możliwości – chceć to móc!

 

 

Nie mam czasu

 

Trudno mi sobie wyobrazić kogoś cierpiącego na nadmiar czasu. Prawda jest jednak taka, że na to na czym nam zależy zawsze się czas znajdzie.

 

Sporo osób narzeka na brak czasu na naukę. Trochę to rozumiem, bo uczyłam się zarządania sobą w czasie, organizacji i planowania. O tyle o ile multitasking nie jest polecany w nauce, to oswajanie się z językiem obcym można z powodzeniem zintegrować z niektórymi czynnościami. Codziennie widzę ludzi stojących bezczynnie na przystanku albo jadących autobusem wpatrując się w telefon. Ten czas można wykorzystać. Sprzątając, gotując czy prasując można słuchać radia itp. Dla mnie to jest „unikanie pustych przebiegów”.

Jeśli zastosujesz powyższe zalecenia i przygotujesz sobie mini-notatki to możesz do nich zajrzeć, powtórzyć w myślach. To już zawsze coś. Małe dawki działają najlepiej. Możesz słuchać angielskojęzycznych podcastów w ruchu, ćwiczyć mówienie jadąc samotnie windą czy samochodem. Okazji jest wiele, trzeba się tylko rozejrzeć. Informacje można pozyskiwać z zagranicznych serwisów, filmy oglądać w oryginale.

 

W przeciągu tygodnia znajdzie się tych sposobności przynajmniej kilka. Jak widzisz na nauce języka angielskiego można oszczędzać -większość atrakcyjnych i współczesnych materiałów jest za free 🙂

 

Now your turn – co Ty na to? Które możesz wykorzystać? Które sposoby przypadają Ci do gustu?

Pamiętaj – jeśli chcesz to się da! Jeśli masz wątpliwości – napisz do mnie.

 

photo: rawpixel

 

1 2 3 4 5 9