6 kroków do pokonania ograniczeń

with Brak komentarzy

 

Ty, ja, ci którzy osiągają sukces i ci którzy nie zastanawiają się od czasu do czasu jak się motywować. Jak pokonywać ograniczenia?

Rzecz w tym, że to nie kwestia motywacji a podejmowania działania. Jestem zwolenniczką małych kroków, bo wiem jak demotywujące potrafią być duże projekty i przedsięwzięcia. Przez lata studiów, poza przedmiotami ogólnymi, przyszli nauczyciele uczą się rozkładania materiału na części. Studiują opracowywanie lekcji według celów, dostosowywanie poziomu trudności. A potem praktykują, praktykują i praktykują. Ta umiejętność okazała się dla mnie bardzo przydatna w prowadzeniu projektów.

Podobne metody są skuteczne w indywidualnych zmaganiach. Aby pokonywać trudności i ograniczenia warto się zapoznać z tym z czym chcemy się zmierzyć. Jak to zrobić? Krok po kroku.

 

6 STEPS

1. Cel

 

Cel, to własne po co, musi być ważne dla mnie. Warto się przyjrzeć czy to działanie, z którym się zmagamy ma doprowadzić nas do własnego, ważnego celu czy robimy to dla kogoś. Cel trzeba rozpisać, określić swoją rzeczywistość, przygotować plan działania. Bez tego będzie trudno zabrać się do działania. Rozpisanie celu to podstawa. Realizacja celu to proces. Tu znajdziesz ebook, który przedstawia jak rozpisać cel.

 

2. Motywacja

 

Pozytywna / Negatywna

Ludzi najbardziej motywuje dążenie do przyjemności i unikanie bólu. Według tego założenia w nauce języka może przeważać chęć swobody, niezależności i rozwoju albo strach przed utratą szansy, pominięciem, nieporadnością.

 

3. Unikanie przeciążeń

 

Choć możemy czuć ekscytację na myśl o dużym, ambitnym projekcie to ogrom projektu będzie podstępnie i pocichu erodował zapał. Chyba potrafisz przypomnieć sobie (albo wyobrazić) sytuacje kiedy nawet nie wiedziałaś od czego zacząć. Taki już urok dużych i nowych projektów, że działają przytłaczająco. Żeby się z tym uporać warto:

 

podzielić projekt na mniejsze etapy

 

4. Obserwowanie i monitorowanie postępów

 

Ważne, żeby na samym początku określić stan wyjściowy. To będzie potrzebne kiedy efekty nie będą widoczne np. waga nie będzie spadała ( bo tkanka tłuszczowa zamienia się w mięśniową) i zatrznie spadać motywacja. Mając zapis pomiaru stanu początkowego zawszę będzie do czego wrocić i porównać stan ‚obecny’ ze stanem ‚przed’. Niezawodnym wspomagaczem na drodze do celu są nagrody. Nagroda musi być określona i wartościowa – taka najlepiej przyciąga. Dobrze jest nagradzać się po osiągnięciu kolejnego kamienia milowego.

 

5. Znajdź Grupę Wsparcia

 

Publiczne deklaracje i współpraca z grupą działają cuda. Od razu zalecam ostrożność, bo dobór członków grupy wsparcia jest istotny. Ważne, żeby były to osoby którym zależy na osiągnięciu tego samego celu albo dobrze Ci życzą. Uważaj na malkontentów i osoby, które przez własny pryzmat rzutują na Twoje możliwości. Jeśli chcesz uczyć się angielskiego znajdź ludzi, którzy też tego chcą. Jeśli nie wiesz gdzie odezwij się do mnie np. na Facebook.

 

6. Zasada „1 minute”

 

Ta zasada pomaga ruszyć z miejsca. Zabieranie się za nowe działanie, a już zwłaszcza za takie z którym od dawna nie możesz się uporać jest trudne i zniechęcające. Duże projekty wywołują reakcję odmowną. Można się z tym uporać zakładając działanie przez jedną minutę. Nigdy nie biegałaś a teraz planujesz przebiec pięć kilometrów? Może być ciężko. Ale robienie brzuszków czy skłonów przez minutę jest bardziej realne. Nie ogarniasz angielskich czasów – zacznij od jednego słowa. Zapisz je i powtarzaj tą czynność codziennie. Szybko zaobserwujesz przypływ chęci na więcej. Tu też zalecam ostrożność. Nie rozpędzaj się za szybko – zbuduj w sobie nawyku stopniowo. Szybkie przeskakiwanie z zera do sprintu może zaowocować zakwasami.

 

Jeśli masz problem do zabrania się za działanie – znajdź na siebie sposób. Nie lubisz biegać (to ja) – jeźdź na rowerze, idź na Zumbę albo pływaj. Nie jesteś literatą i piszesz kiepsko (to znowu ja) – przygotowuj notatki i opatrz je komentarzem. Znajdź sposób, żeby wystartować i poprawiaj po drodze.

 

Jeśli lubisz uczyć się multisensorycznie, tak jak ja, to zachęcam do obejrzenia nagrania, w którym Kamila Rowińska opowiada o poskramianiu leństwa